Czas na kolejny krok w naszej kosmicznej podróży z Electric Light Orchestra. Ostatnio, na dobry początek, poznaliście utwory z samego dołu stawki, które otworzyły moje zestawienie. Dzisiaj idziemy za ciosem – pora na drugą część mojego TOP 45! Przechodzimy do pozycji od 38 do 30. Poprzeczka idzie w górę, a wybory – jak możecie się domyślić – stają się coraz trudniejsze. W tej szóstce znajdziecie zarówno absolutne, rockowe klasyki, jak i genialne, klimatyczne perełki z ery syntezatorów, przy których Jeff Lynne i ekipa wznieśli się na wyżyny swojej wyobraźni. Oczywiście, zgodnie z obietnicą, przy każdym utworze pilnuję obecności Kelly’ego Groucutta, bo – tak jak pisałem – bez jego niesamowitych harmonii wokalnych ELO po prostu brzmi inaczej.
38. Twilight
Singiel: 1981
Album: Time - (Kelly +)
Kompozycja: Jeff Lynne
Piosenka robi wrażenie od samego początku. Niesamowity, kosmiczny wstęp, który od razu porywa w podróż w czasie. Szybkie tempo, kapitalne syntezatory i ta energia, przy której nie da się usiedzieć w miejscu. Pozornie zmierzch epoki dyskotek i ELO chciała w niej być aktywna. Jeff Lynne stworzył tu perfekcyjny, futurystyczny pop-rock. Piosenka ma tak potężny ładunek pozytywnej energii, że pasowała do dyskotek obok piosenek Bee Gees czy K.C & The Sunshine Band.
______________
37. Turn To Stone
Singiel: 1977
Album: Out Of The Blue - (Kelly +)
Kompozycja: Jeff Lynne
Idealny opener i absolutny klasyk z legendarnego, dwupłytowego albumu Out of the Blue. To, co tu najbardziej zachwyca, to niesamowite tempo – Jeff Lynne śpiewa zwrotki tak szybko, jakby rapował, a potem wszystko przechodzi w potężny, przestrzenny i niezwykle melodyjny refren. Do tego ten genialny, pulsujący bas Kelly'ego. Kawałek, który nigdy się nie zestarzeje.
______________
36. 21 Century Man
Album: Time - 1981 (Kelly +)
Kompozycja: Jeff Lynne
Niezwykle klimatyczny, nieco smutny i bardzo dojrzały utwór. To ballada o człowieku z XXI wieku, który niby ma całą tę nowoczesną technologię, ale czuje się potwornie zagubiony i samotny. Piękna, płynąca melodia, świetny wokal Jeffa pełen melancholii i ta niesamowita, trochę senna atmosfera. Idealna piosenka na wieczór z kubkiem dobrej herbaty.
______________
35. Shine A Little LoveSingiel: 1979
Album: Discovery (Kelly +)
Kompozycja: Jeff Lynne
Czyste, muzyczne słońce i genialny miks rocka z tanecznym klimatem disco z końcówki lat 70. Utwór pulsuje niesamowitą radością życia. Od pierwszych sekund uderza świetna sekcja rytmiczna, a w tle pięknie grają smyczki. To jedna z tych piosenek, przy których po prostu nie da się usiedzieć w miejscu – noga sama zaczyna tupać. Ale musiałem się do niego przyzwyczaić. Po Out Of The Blue bardzo czekałem na nowe piosenki ELO i gdy pojawił się album ten utwór byłem lekko rozczarowany.
______________
34.Don't Bring Me DownSingiel: 1979
Album: Discovery (Kelly +)
Kompozycja: Jeff Lynne
Prawdziwy rockowy taran i prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny numer ELO na świecie. Nie ma tu smyczków, za to jest niesamowicie ciężki, chwytliwy bit perkusyjny i ostry, rockowy pazur. No i oczywiście ten kultowy, bezsensowny okrzyk „Groos!”, który Jeff Lynne wymyślił w studio na poczekaniu, a który stał się znakiem rozpoznawczym tego hitu. Klasyka rocka przez wielkie „K”, ale jak to bywa z muzyką, która zostaje z nami na długo początki były takie sobie i numer wydawał mi się zbyt monotonny, zwrotka po zwrotce... Tak ma być.
______________
33.Here Is The News
Singiel: 1981
Album: Time (Kelly +)
Kompozycja: Jeff Lynne
Kosmiczny, mroczny i niesamowicie wciągający numer. Stylizowany na futurystyczny serwis informacyjny z przyszłości, z genialnymi wstawkami udającymi komunikaty radiowe i syntezatorami, które brzmią jak z dobrego filmu sci-fi. Ma niesamowity, pulsujący rytm i ten specyficzny, chłodny klimat, który wyróżniał całą płytę Time.
Singiel: 1981
Album: Time - (Kelly +)
Kompozycja: Jeff Lynne
Singiel: 1977
Album: New World Record - (Kelly +)
Kompozycja: Jeff Lynne
Numer wciąż broni się po latach. To jest absolutny wulkan energii i jeden z najbardziej drapieżnych, gitarowych riffów, jakie Jeff Lynne kiedykolwiek wypuścił spod swoich palców. Co ciekawe, Jeff napisał ten utwór jeszcze dla swojej poprzedniej kapeli (The Move), ale wersja ELO zyskała niesamowity, rockowy rozmach. Piosenka dosłownie pulsuje surową siłą – te potężne uderzenia gitar połączone ze smyczkami tworzą genialny, garażowy klimat z najwyższej półki. Kawałek, który natychmiast stawia na nogi i pokazuje, że ELO potrafiło przyłoić z prawdziwym, rockandrollowym pazurem.
______________
Singiel: 1975
Album: Eldorado - (Kelly +)
Kompozycja: Jeff Lynne
Przepiękna, akustyczna podróż do krainy baśni z legendarnego koncept-albumu Eldorado. Utwór ma niesamowicie lekki, wręcz sielankowy klimat – opowiada o marzycielu, który wyobraża sobie, że jest jednym z wesołych kompanów Robin Hooda w zielonym lesie Sherwood. Genialnie współgra tu ciepły, naturalny wokal Jeffa Lynne'a z bogatą, orkiestrową aranżacją, która tworzy niesamowity, niemal filmowy nastrój. Słuchając tego utworu, można poczuć zapach lasu i na chwilę całkowicie uciec od rzeczywistości. Absolutne cudo. W clipie Jeff oddał główny wokal Kelly'emu (na zdjęciu).







.png)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz