Wyszukiwanie : .Szukaj w blogu.

2. Szukaj w blogu - zbiórczo

NOWY ALBUM THE BEATLES !!! 28.10.2022

 

 

 
28 października 2022. Premiera nowej wersji legendarnego albumu The Beatles, "Revolver", zdaniem wielu najwspanialszego albumu wszech-czasów, najlepszego w dyskografii zespołu, wyprzedzającego o lata swoje czasy. Nie wykluczone, że także dzisiaj. Nowa wersja albumu została na nowo zremiksowana przez, co oczywiste, Gilesa Martina (syna słynnego producenta The Beatles, George'a Martina) z na nowo odrestaurowanych oryginalnych taśm dzięki najnowszemu oprogramowaniu reżysera "The Beatles - Get Back" Sir Petera Jacksona. Album zostanie wydany jak zawsze w wielu wersjach, o czym zobaczycie w clipie, przede wszystkim w najnowszych formatach stereo, ale także i w mono. 
Oczywiście w wersjach CD, na winylach, także w formatach cyfrowych. Jego zawartość zostanie poszerzona o wcześniej nie publikowane wersje sesyjne oraz demo utworów "Paperback Writer" oraz "Rain" (patrz niżej). Nowe miksy stereo wszystkich utworów z albumu pochodzą bezpośrednio z oryginalnych, czterościeżkowych taśm-matek, przetworzonych cyfrowo, "wyczyszczonych", ponownie zremasterowanych dzięki użyciu najnowocześniejszej technologii de-miksowania opracowanej przez firmę WingNut Films Productions Ltd Sir Petera Jacksona (oprogramowanie to zostało nazwane imieniem Mala - w hołdzie Malowi Evansowi, wieloletniemu roadie i przyjacielowi Wielkiej Czwórki). Przy okazji dodam, że trzy-odcinkowy serial Jacksona,"The Beatles - Get Back"  zdobył w tym roku pięć nagród Emmy (telewizyjny odpowiednik kinowego Oscara) w tym w kategorii: reżyser filmu dokumentalnego (więcej tutaj). I jeszcze Martin o pracy nad albumem.





GILES MARTIN:
Wersja mono to czysty transfer mono z taśmy matki. Nie było sensu robić nowego miksu mono. Naprawdę nie ma sensu. Co innego stereo. Stereo to oryginalna cztero - ścieżkowa taśma przeniesiona cyfrowo. Pracowałem z zespołem Petera Jacksona (de-miksing) w Nowej Zelandii, by zobaczyć m czy można usuwać z niej elementy. Wszystko na potrzeby nowego miksu stereo. Tak zrobiliśmy. To ogromny, żmudny proces, ale niesamowicie skuteczny. Niesamowicie skuteczny. To jest w nim tak, że  mogę sobie wyodrębnić bębny, bas i gitarę z "Taxmana", wtedy bębny brzmią jak bębny, bas jak bas, a gitara jak gitara - całkowicie wymazują, czyszczą fazę [w nagraniach słychać ją jako zmianę ciśnienia powietrza, powstające przez wibrację fal dźwiękowych - A]. Gdy to wszystko składam z powrotem nie ma tam już faz ani transjentów [mało słyszalny wybuch energii na początku każdego dźwięku- A], żadnych szumów, nic. Tak więc wiem, że niczego nie zabieram, nie dodaję, to po prostu daje większy wpływ na proces miksowania. Mogę teraz de-miksować bębny, osobno mieć stopę, osobno werbel. Aby to zrozumieć właściwie to najprostszym  sposobem na wyjaśnienie tego  jest wyobrażenie sobie robienia ciasta. Dobrze, chcę teraz zrobić cisto, ale nie mam składników. Muszę tylko zrobić masło, ale chcę mąkę, mleko, cukier, jajka i chcę je wszystko porozdzielane, tak abym mógł zrobić z nich inne ciasto, inny tort. To jest technologia. To tak, jakby wziąć coś, co zostało już upieczone a następnie powyjmować z niego wszystkie składniki.  To niesamowicie skomplikowane.
Naprawdę nie wiem, jak to działa, ale wiem, że działa. 

Wiem, że sztuczna inteligencja jest niesamowita, a jej praca wymaga ogromnej mocy komputera. Wiem, że zespół dźwiękowców Petera Jacksona w Nowej Zelandii ma wyjątkowy talent i można zrobić z nimi więcej niż mógłby ktokolwiek inny, naprawdę. Wyobraź sobie, że rozmawiasz w zatłoczonym pokoju, a ja wkładam Twój głos do komputera, a następnie słyszę Twój głos odizolowany i czysty. Zasadniczo to sztuczna inteligencja.
 


 

 Zawartość wersji kolekcjonerskiej (5 CD) to:

CD1: Revolver (nowy miks stereo)
1: Taxman
2: Eleanor Rigby
3: I’m Only Sleeping
4: Love You To
5: Here, There And Everywhere
6: Yellow Submarine
7: She Said She Said
8: Good Day Sunshine
9: And Your Bird Can Sing
10: For No One
11: Doctor Robert
12: I Want To Tell You
13: Got To Get You Into My Life
14: Tomorrow Never Knows

CD2: Sessions One
1: Tomorrow Never Knows (Take 1)
2: Tomorrow Never Knows (Mono mix RM 11)
3: Got To Get You Into My Life (First version) – Take 5
4: Got To Get You Into My Life (Second version) – Unnumbered mix - mono
5: Got To Get You Into My Life (Second version) – Take 8
6: Love You To (Take 1) - mono
7: Love You To (Unnumbered rehearsal) - mono
8: Love You To (Take 7)
9: Paperback Writer (Takes 1 and 2) – Backing track – mono
10: Rain (Take 5 – Actual speed)
11: Rain (Take 5 – Slowed down for master tape)
12: Doctor Robert (Take 7)
13: And Your Bird Can Sing (First version) – Take 2


14: And Your Bird Can Sing (First version) – Take 2 (giggling)

CD3: Sessions Two
1: And Your Bird Can Sing (Second version) – Take 5
2: Taxman (Take 11)
3: I’m Only Sleeping (Rehearsal fragment) - mono
4: I’m Only Sleeping (Take 2) - mono
5: I’m Only Sleeping (Take 5) - mono
6: I’m Only Sleeping (Mono mix RM1)
7: Eleanor Rigby (Speech before Take 2)
8: Eleanor Rigby (Take 2)
9: For No One (Take 10) – Backing track
10: Yellow Submarine (Songwriting work tape – Part 1) - mono
11: Yellow Submarine (Songwriting work tape – Part 2) – mono
12: Yellow Submarine (Take 4 before sound effects)
13: Yellow Submarine (Highlighted sound effects)
14: I Want To Tell You (Speech and Take 4)
15: Here, There And Everywhere (Take 6)
16: She Said She Said (John’s demo) - mono
17: She Said She Said (Take 15) – Backing track rehearsal


CD4: Revolver
(cały album z CD1 w wersji mono))

CD5: Revolver EP
1: Paperback Writer (New stereo mix)
2: Rain (New stereo mix)
3: Paperback Writer (Original mono mix remastered)
4: Rain (Original mono mix remastered)


 
 


 

Najnowszy clip do utworu "Tomorrow Never Knows" (take 1).

 


______________________________________________________


 

 

 

Pierwszym rocznicowym albumem The Beatles był słynny "Sgt. Pepper". Apple The Beatles (nie mylić z Apple - firmą technologiczną, komputerową) wydało ten album z okazji 50 rocznicy jego premiery. Potem kolejno "White Album", "Abbey Road" oraz ostatnio "Let It Be". Zastanawiałem się co będzie z wcześniejszymi oraz nad tym, czy warto je także tak wydawać. Pierwszych 6 albumów nagrywano na bardzo prostym sprzęcie, dodatkowe nagrania demo z tych sesji otrzymaliśmy na 3 płytkach Antologii, więc koniec? Ano nie. Wydanie na nowo albumu "Revolver" i wiedza o tym, że można już dzisiaj dzięki technologii "rozbierać" nagrania z taśm matki na czynniki pierwsze (czytaj: rozdzielać, wydzielać grę, partię każdego instrumentu do oddzielnej ścieżki - pisałem o tym w poprzednim poście, chodzi o nowatorskie, unikalne oprogramowanie firmy Petera Jacksona) skłania do przypuszczeń, choć jeszcze nie potwierdzanych przez Gilesa Martina i Sama Okella (za każdą produkcją The Beatles w XXI wieki stoją ci dwaj panowie), że niebawem powstaną podobne do "Revolvera" z 2022 wersje wszystkich wcześniejszych albumów The Beatles. I jest to wiadomość wspaniała. Póki co, kiedy czekam na koniec października na wspaniały "Revolver" jeszcze trochę o tym projekcie i samym albumie. Miles miesiąc temu wspomniał, że nikt na świecie nie zbliżył się ani trochę do poziomu technicznego jaki osiągnęła w dziedzinie obróbki dźwięku firma Nowozelandczyka, Petera Jacksona. To dodatkowy argument, by szybko zająć się następnymi płytami zespołu, póki konkurencja jest daleko w tyle. Moim zdaniem, ale ... Przeczytajcie co mówił  tym Martin.

Sam Okell i Giles Martin












Giles Martin (wrzesień, 2022): "Revolver" to album, na którym, przy wysłuchaniu każdej piosenki można powiedzieć: "Och, to jest kierunek, w którym teraz zespół pójdzie". I za każdym razem się mylić. Wszyscy czterej Beatlesi są w tym samym miejscu, wszyscy dorastają.Ale to cztery indywidualności, cztery eklektyczne style każdego, wszyscy chętni do surfowania na tej samej fali. O tym jest ten album. 
Chodzi w nim o to: "Hej, co tam masz? Jak szalone to jest ? Cóż, mogę cię prześcignąć".
    Kiedy Paul siedział ze mną i słuchał albumu, powiedział: „To jest płyta, na której współpracują cztery osoby”. To był już schyłek Beatlemanii. „Fałszywa Beatlemania pokryła sie kurzem” ('phony Beatlemania has bitten the dust'), śpiewali kiedyś The Clash [utwór "London Calling" z 1979]. Nie są już czterogłową bestią. Mają różne style. Ale bez względu na to, czego próbują, nadal są Beatlesami. Nie ma dla nich jeszcze nic ważniejszego niż  bycie Beatlesami. W ich życiu nie ma jeszcze kobiet tak bliskich im jak oni sami sobie. Leżą wszyscy w łóżku i pomimo tego, wciąż nie mogą się doczekać, kiedy będą znowu tam. 

Zrezygnowali z tras i chcą robić świetne płyty. 


Ludzie Jacksona są dzisiaj poza zasięgiem. Nikt nawet nie zbliża się do ich poziomu. Co zabawne, nie pozwolą nikomu z tego skorzystać - w końcu mogą sobie na to pozwolić. Peter jest tak wielkim fanem The Beatles, że bardzo chce w tym pomóc. Podoba mi się to w pewnym sensie, że The Beatles wciąż korzystają z technologii, których nikt inny nie używa. To naprawdę przełomowe... 

 "Eleanor Rigby” była jedynym utworem, w którym nie zrobiłem de-miksu. Nie potrzebowała tego. „Eleanor Rigby” to jeden strzał, ze smyczkami — oktetem, który jest podwójnym kwartetem smyczkowym, w którym dwie osoby grają na tych samych instrumentach i w tej samej partii. Zostało to nagrane na czterech ścieżkach. A potem zostało odbite na kolejny czterościeżkowy. To już była stereofoniczna „Eleanor Rigby”, a na dodatek nadgrano wokale [autorstwa Paula McCartneya]. Nie musiałem więc robić żadnego demiksowania z „Eleanor Rigby”. 

 Jeśli chodzi o dodatkowy materiał bonusowy — 31 piosenek i dem — myślę, że zrobiliśmy to w kolejności – tak, jestem pewien, że zrobiliśmy – zrobiliśmy to w kolejności, w której zostały nagrane, ponieważ to ma największy sens. W gruncie rzeczy lubię widzieć dodatkowy materiał trochę jak wędrowanie po galerii i przeglądanie skryptów ołówka i papieru.

Paul, nic nie mogłoby się udać bez niego. Zawsze robimy to samo, ja i Paul. Chce wiedzieć jaki będzie efekt finalny. Siadamy razem i — z Paulem nie ma „handlowania”. W rzeczywistości tak być nie może. Jest zbyt inteligentny. Będziemy mieli sesję, podczas której wstawię miks stereo, który zrobiłem, i miks stereo, w który był zaangażowany w 1966 — i on ma przycisk. Może to zmienić, dopasować poziom itp. Za pomocą tego przycisku może przełączać się między nimi i może mi powiedzieć, co mu się podoba w jednym, a co w drugim. Jeśli nie podoba mu się to, co robię, pójdę i to zmienię. To takie proste.  I opowie pewnie  o dynamice. Generalnie jest naprawdę szczęśliwy. Kiedy natkniemy się na gitarowe solo w „Taxmanie”, które myślę, że mam po prawej stronie, on powie: „Podkręćmy to w środku, żeby było głośno” i pewnie to samo z gitarami w „And Your Bird Can Sing”. A potem rozmawiamy o piosence. W ten sposób przejdziemy przez to. Jest bardzo pracowity, wiesz – to znaczy, to jego płyta. Cóż, to ich płyta, a ja dla nich pracuję. Przypuszczam, że panuje przekonanie, że decyduję, że wyjdę i zmiksuję album Beatlesów, a potem idę miksować w odosobnieniu. Tak mówią wszystkie te fora, ale nie zdają sobie sprawy, że The Beatles są dość mocno zaangażowani w to wszystko. Oczywiście, że tak — to ich album. Wszyscy są w to zaangażowani, muszą się na to zgadzać, Yoko Ono, Olivia Harrison, Paul i Ringo. I to jedyni ludzie, którzy muszą się podpisać, nie ma tu nic innego, żadnej wytwórni płytowej, ekip producentów, inżynierów itd. Nic w tym rodzaju. Spędziłem dużo czasu nad tym zanim zdecydowałem się iść do nich i im pokazać co zrobiłem. Ringo np. powiedział, "To po prostu jest świetne".

 


  "Rubber Soul"?, haha, nie wiem kiedy co i jak. Muszę zawsze co jakiś czas odpocząć od The Beatles. Czy mogę uczciwie powiedzieć, że nadszedł czas, aby wrócić do innych wydań Beatlesów z 1965 roku – a nawet z 1962, 1963 lub 1964? Jeszcze nie, szczerze mówiąc. Nie zaszliśmy tak daleko — aby spojrzeć na [wcześniejsze] nagrania stereo i wykonać dobrą robotę. Sprawy się komplikują. Ponownie, nie chcesz robić rzeczy ze względu na to. Technologia powinna zniknąć. To tak, gdy rozmawiamy ze sobą, myśląc o tych wszystkich zerach i jedynkach, które wymaga, abyśmy rozmawiali ze sobą w ten sposób, zamiast tylko rozmawiać ze sobą. Tak samo jest z muzyką. Chociaż technologia stojąca za całym procesem "Revolver" jest naprawdę bardzo interesująca i naprawdę przełomowa, nie chcę tego „słuchać”. Chcę posłuchać piosenek.

 


 Historia The Beatles
History of  THE BEATLES

 

 

YELLOWSTONE - sezon 5 już pod koniec roku.

 

Gdybym miał wybrać swój ulubiony serial to bardzo długo wahałbym się nad wyborem pomiędzy "Breaking Bad", "Grą o tron" i "Yellowstone". I kto wie czy na 1-szym miejscu nie wybrałbym sagę rodziny Duttonów. Jak dotąd nakręcono już 4 sezony oraz prequel "1983". I dzisiaj już wiem, że listopadzie 2022 rusza emisja 5 sezonu, którego trailer poniżej. Oczywiście, nie mogę się doczekać. Serial genialny!!! Tutaj pod linkiem znajdziecie wspaniały wywiad z odtwórcami głównych ról. Dla nieznających angielskiego podpowiadam by włączyli sobie ikonę ustawienia i po zaznaczeniu tam napisów wybrali także automatyczne ich tłumaczenie. Z wywiadu dowiadujemy się o tym, że finał 5 sezonu w Ameryce był najchętniej oglądanym wydarzeniem telewizyjnym w całych Stanach.

A więc, choć te zdanie tutaj nie pada, przebił oglądalnością finał ostatniego sezonu "Game of Thrones". Zainteresowanie sezonem 5 także w Ameryce jest rekordowe. 5 sezon będzie największym objętościowo bo zawiera aż 14 odcinków i wyemitowany, podobnie jak to miejsce miało w przypadku serialu "Ozark" (pewnie mój nr 4), w dwóch seriach po 7 odcinków. Wracając jeszcze do wywiadu, to wszyscy aktorzy rozmawiający z dziennikarzem 'The Hollywood Reporter' bardzo komplementują scenarzystę i reżysera Taylora Sheridana, siłę napędową tego serialu, jego twórcę (także między innymi takich filmów jak "Sicario", "Wind River"), którego możemy oglądać w nim w epizodach jako cowboy'a i ujeżdżacza koni. Nową informacją odnośnie serialu jest taka, że niebawem mają się rozpocząć prace nad kolejnym prequelem, tym razem zatytułowanym "1923", a zagrać mają w nim Harrison Ford i Helen Mirren.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


I jeszcze na koniec miła wiadomość, że z głównej obsady nikt nie wypadł. Oto ona: Kevin Costner (jako John Dutton), Luke Grimes (Kayce Dutton), Kelly Reilly (Beth Dutton), Wes Bentley (Jamie Dutton), Cole Hauser (Rip Wheeler), Kelsey Asbille (Monica Dutton), Brecken Merrill (Tate Dutton), Jefferson White (Jimmy Hurdstrom), Forrie Smith (Lloyd Pierce), Denim Richards (Colby), Ian Bohen (Ryan), Finn Little (Carter), Ryan Bingham (Walker) oraz Gil Birmingham (Thomas Rainwater).

 


 
 

Piękna przyjaźń R. Federera i R. Nadala.

 

 



Znamiennym faktem z uroczystości zakończenia kariery Rogera Federera było to, że zakończył ją grając u boku Rafy Nadala. 
 
Cóż, nie zaprzeczę, że tak jak cały świat "zakręcił" się wokół końca kariery Rogera Federera, tak i w pewien sposób mój. Kiedyś na jednym ze swoich samochodów prócz loga The Beatles miałem (ładnie wkomponowane w serduszko oznaczające miłość do Fab Four) logo Rogera, te słynne połączone literki RF. Czytając ostatnio dużo o tym wydarzeniu nie ukrywam, że największe wrażenie na mnie zrobiło zachowanie Rafaela Nadala. Wzruszenie, które Hiszpan nie ukrywał umocniło moją i tak dużą sympatię do niego. Jestem większym fanem Rogera, ale tutaj znowu przychodzi mi na myśl nawiązanie do moich ukochanych Beatlesów. Tam będąc większym fanem Johna musiałem wiele razy przyznawać sobie, że w zasadzie takim samym fanem jestem Johna jak i Paula. Tutaj pewnie jest tak samo. Ok, to ostatni post z serii tenisowych. Kiedyś go sobie będę przypominał.  Rafa i Roger, Roger i Rafa. Trudno mi sobie przypomnieć w tej chwili czy w sporcie istnieje druga taka przyjaźń pomiędzy dwiema ikonami, ludźmi których, bez przesady mogę to napisać, zna cały świat. Gdyby Messi i Ronaldo byli tak blisko ze sobą jak Hiszpan i Szwajcar to może byłoby to coś porównywalnego. Obaj tenisiści podkreślają jak wiele znaczy dla nich ich przyjaźń, jakim zaszczytem i honorem dla obu było uczestniczenie w najważniejszych momentach tego drugiego. Poniżej fajny clip obrazujący moje słowa. 

 Pięknie o Rafie wypowiada się tam Roger, że  poznał go gdy był młodym walecznym chłopcem, ale już wiedział, że przed nim wygrywanie tych turniejów, które on zdobywał. Rafa z kolei zawsze podkreślał, teraz te słowa publikują wszystkie agencje na świecie, jak ważna dla jego rozwoju kariery był fakt, że stawał naprzeciwko Rogera i mógł grać wtedy swój najlepszy tenis. Panuje ogólna opinia, że obaj tenisiści dzięki wzajemnej rywalizacji stali się lepszymi zawodnikami. Obaj w clipie na dole wspominają o swoich fundacjach, dla których obaj grają pokazowe mecze. W drugim filmie, z 2017 na uroczystości otwarcia pierwszej edycji Pucharu Lavera Roger przedstawiając Rafę wspomina go jako małego faceta (chłopca) z Manticore, który przybywa do Miami  i pokonuje go w ich pierwszym meczu, gdy Roger był numerem 1 na świecie. "Wraz z Rogerem odchodzi ważna część mnie". Eh... Ostatni clip to trochę ich epickich wymian. Ogląda się to jak cudny sportowy film. I na koniec, trzymam kciuki za Rafę by szczęśliwie został niebawem ojcem.


 

 







POŻEGNANIE ROGERA (2)

 

Wszystko na zdjęciach. Po powrocie z koncertu Pink Floyd Live Tribute oglądałem drugą połowę debla Rogera i Rafy oraz ceremonię pożegnania Wielkiego  Szwajcara. Trudno mi było powstrzymywać łzy, podobnie jak pewnie tym wszystkim widzom, którzy byli na O2 Arena świadkami tego co się tam działo. Wszystko o tej imprezie, o tym wspaniałym tenisiście, sportowcu mówią te zdjęcia gdzie obok siebie siedzą Roger i Rafa. Hiszpan pięknie powiedział o tym wydarzeniu, że wraz z Rogerem odchodzi część jego życia, gdyż w najważniejszych bądź najpiękniejszych momentach jego kariery Federer był tuż obok bądź naprzeciw kortu. Podczas konferencji obaj bardzo podkreślali znaczenie ich samych dla własnych karier jak i życia osobistego.  Napiszę niebawem większy tekst o wspaniałej przyjaźni tych dwóch niesamowitych facetów. Wszystkie to jest w sieci ale pewne wydarzenia odznaczam na blogu dla siebie. By kiedyś dzięki takim postom wracać pamięcią, w tym przypadku do 23 września 2022. Goodbye Roger. Szybko wracać do tenisa w inny sposób. Na samym dole w clipie 20 uderzeń Szwajcara, którymi zaszokował tenisowy świat. Tak ładnie to ktoś określił i pełna moja zgoda. Finezja, elegancja, widowiskowość i skuteczność. I kilka z wielu pięknych i najładniejszych wypowiedzi o RF związanych z jego odejściem na emeryturę. Najbardziej spodobała mi się ta od "niegrzecznego" Nicka Kyrgiosa.




Roger Federer ze swoim teamem Laver Cup Europe 2022: od lewej, C.Norrie, S. Tsitsipas,  M. Berretini, N. Djokovic, C. Rudd,  B. Borg, T. Enquist, A. Murray i R. Nadal


 


 

 



Rafa Nadal: Drogi Roger, mój przyjacielu i rywalu. Chciałbym, żeby ten dzień nigdy nie nadszedł. To smutny dzień dla mnie osobiście i dla sportu na całym świecie. To była przyjemność, ale także zaszczyt  dzielić z Tobą te wszystkie lata, przeżywając tak wiele niesamowitych chwil na korcie i poza nim...

Aleksander Zverev: Dziękuję Ci Roger za wszystko co zrobiłeś dla naszego sportu, za zainspirowanie milionów ludzi na całym świecie i za bycie wzorem do naśladowania. Czuję się niezwykle szczęśliwy i zaszczycony, że tyle razy dzieliłem z Tobą kort i na zawsze będę pielęgnował te wspomnienia. Gratuluję wspaniałej kariery. Jesteś jedyny i niepowtarzalny. 


Stan Wawrinka: Dziękuję Ci mój przyjacielu za wszystko co przez te lata zrobiłeś dla mnie. To był prawdziwy zaszczyt dzielić kort naprzeciwko ciebie a jeszcze bardziej w tym samym zespole co Ty. Bez Ciebie tenis nigdy już nie będzie taki sam. 





Juan Martin Del Potro:
Kocham Cię Roger. Dziękuję Ci za to co zrobiłeś dla tenisa i dla mnie samego. Tenisowy świat bez Ciebie nigdy nie będzie taki sam. 


Novak Djokovic
: Trudno Rogers spojrzeć na ten dzień i słowami wyrazić wszystko co dzieliliśmy w tym sporcie. Ponad dekadę wspólnych niesamowitych chwil i meczy, które wracają.Twoja kariera nadała ton temu co znaczy osiągać doskonałość połączoną z uczciwością i opanowaniem. To zaszczyt było Cię znać przez tyle lat na korcie i poza nim.

 

 Nick Kyrgios:  Nikt nigdy nie będzie grał w tenisa tak jak Ty! 

I jeszcze jedne zdanie. Australijczyk nigdy nie ukrywał tego, że z Wielkiej Trójki: Roger, Rafa i Novak Szwajcara uważa za najlepszego. Kiedyś to tak opisał: Z tej trójki to Federer może sprawić to, że chcesz opuścić już kort. Potrafi sprawić, że wszystko dzieje się bardzo szybko a kort wydaje się naprawdę mały.

 



 

LAVER CUP 2022. Pożegnanie Rogera (1)


Od jutra do niedzieli (23-25.09) w Londynie Laver Cup i pożegnanie Rogera Federera z kortem. Co prawda nie w ramach ATP tour, ale w imprezie, którego jest współtwórcą. Wydarzenie zawsze z napięciem sportowym, ale w którym przede wszystkim stawia się na dobrą zabawę oraz dobre, przyjacielskie relacje między zawodnikami.  Znany jest jak na razie plan gier pierwszego dnia. Nie jest tajemnicą, że największą popularnością turnieju nie tylko jutrzejszego dnia będzie mecz deblowy, w którym wystąpią Rafa i Roger, chyba jedyny ich mecz na tym turnieju. Bardzo żałuję, że go nie obejrzę, gdyż wieczorem będę na wrocławskim koncercie Australian Pink Floyd. Ale sobota i niedziela na pewno z Eurosportem.


1. C. Ruud - J.Sock
2. S. Tsitsipas - D. Schwartzman
3. A. Murray - A. De Minaur
4. R. Federer / R. Nadal - J. Sock / F. Tiafoe



 


Lewandowski w opasce kapitana z flagą Ukrainy. Klasa!!!

 




 

Z Robertem słowo takie jak klasa jest nierozerwalne od już od dawna. Klasa nie tylko sportowa. Nasz kapitan przyjął wczoraj z rąk Andrieja Szewczenki, Ukraińca, kiedyś wybitnego piłkarza opaskę kapitańską w stylizacji na flagę jego kraju i obiecał, że na zbliżających się mistrzostwach świata w Katarze ją założy.
  Znamy Roberta, więc przypuszczalnie nie tylko tam a na zbliżających się niebawem meczach Ligi Narodów. Bravo Robert! Kolejny raz sprawiasz, że wszyscy Polacy (ci normalni) czują się dumni, że mają za rodaka takiego piłkarza i przede wszystkim fantastycznego człowieka. Szacun, czapki z głów.





Roger Federer kończy karierę.

 

 

Wszyscy, którzy interesują się tenisem już o tym wiedzą, wszyscy inni, dla których ta dyscyplina sportowa jest obca z pewnością znają jego nazwisko. Ikona dyscypliny, sportu, jeden z najbardziej popularnych na świecie sportowców.  Przeczytałem ze wzruszeniem jego wczorajszy wpis na Twitterze. Przyznam się na koniec, że spodziewałem się tego. 41 lat to na tenis, mówię o karierze solowej, to sporo. Nie chciałbym oglądać schodzącego go z kortu pokonanego. Tenis nie będzie już taki sam, tak jak dzięki niemu zmienił się. Roger dodał do niego nieprawdopodobny wdzięk, talent, elegancję, styl. Stał się żywym synonimem klasy sportowej wzorowego zachowania na korcie jak i poza nim, choć jak wiem z jego biografii nie zawsze tak było. Na jego mecze fani na całym świecie chodzili jak na film z ulubionym aktorem. Jego gra zawsze była nieszablonowa, porywająca, kolejny raz powtórzę te słowo, elegancka, ale jednocześnie niesamowicie skuteczna. Nie znam drugiego gracza, którego gra byłaby porównywalna z jego pod kątem estetyki sportowej czy widowiskowej, choć od razu muszę podkreślić, że Roger nie grał tak niezwykle dla show, ośmieszenia czy upokorzenia przeciwnika. Nigdy.  Dżentelmen na korcie, wzór, który później powielił z nie mniejszą klasą Rafa Nadal. Rywalizacja tych dwóch cudownych sportowców, którzy z czasem stali bliskimi przyjaciółmi stała się esencją tenisa ostatnich kilkunastu lat. Pieknym symbolem sportowej przyjaźni pomiędzy przeciwnikami z kortu. Rafa wymownie  skomentował zakończenie kariery Rogera, koniecznie przeczytajcie je na Twitterze.  Albo niżej.



 
 
 No cóż, trudno. W clipie trochę magii Szwajcara i jeszcze na koniec krótko osiągnięcia Mistrza: 20 tytułów Wielkiego Szlema (w tym 8 razy na Wimbledonie), dwa medale olimpijskie: złoty w deblu, srebrny w singlu, 310 tygodni na pozycji 1 rankingu ATP, 28 tytułów Masters 1000, ogólnie 103 tytuły wygranych turniejów w grze pojedynczej (singlu),  5 tytułów Sportowca Roku. Osiągnięć Roger ma dużo więcej jak choćby tytuł najstarszego numeru 1 (w wieku 36), ale te najważniejsze wymieniłem, zresztą to wszystko jest na obrazku.




Za tydzień Puchar Lavera i Roger po raz ostatni na korcie w prawie oficjalnym meczu. Prawie, bo Laver Cup to trochę zabawa. Reprezentacja Europy pod wodzą Bjoerna Borga kontra Reszta Świata Johna McEnroe. Roger i Rafa wystąpią obaj także w deblu. Będzie się działo.