HISTORIA THE BEATLES




Proszę o The Beatles czytać tylko na blogu: HISTORIA THE BEATLES pod adresem: http://fab4-thebeatles.blogspot.com/ - najnowszy post - kliknij wyżej. Posty na tym blogu to pozostałości z "dawnych czasów", bądź te same teksty co na blogu flagowym o F4.




...

Blog o The Beatles

Wyszukiwanie : .Szukaj w blogu.

2. Szukaj w blogu - zbiórczo

AUSTRALIAN OPEN 2019 - od jutra!

14 stycznia rusza 1 lewa tegorocznego Wielkiego Szlema. Australian Open 2019. Bez Agnieszki Radwańskiej, ale z trójką Polaków w singlu. Kamil Majchrzak, Hubert Hurkacz oraz Iga Świątek. W deblu Matkowski ze Słowakiem Klizanem oraz Łukasz Kubot, z powodu kontuzji Mel  tym razem w parze z Argentyńczykiem Zeballosem. 

 ____________________________________________________________

Oczy całego świata są oczywiście zwrócone na Najpopularniejszego Sportowca Świata, wkraczającego w 38 rok życia Rogera. Głównym faworytem bukmacherów jest Serb Novak Djoko, drugim właśnie Szwajcar. W jakiej formie jest 'trójka' (w turnieju i rankingu ATP wciąż jednak nr 2) czyli Rafa Nadal, nikt naprawdę nie wie. No i tenisowy świat jest zelektryzowany informacją, że Andy Murray, chce już w tym roku skończyć z karierą tenisową. Szkot leczący od dwóch lat (pamiętajmy, że jeszcze w 2016 był numerem 1) kontuzję biodra tłumaczy, że po prostu nie ma już sił. Ani ochoty, ani woli. W pierwszej rundzie trafił na będącego w niezłej formie Hiszpana Bautistę , który niedawno pokonał Djokovica. Przegrana Andy'ego już w 1 rundzie - a tak przypuszczalnie się stanie - z  pewnością ułatwi mu decyzję o porzuceniu tenisa. Szkoda. To przecież jeden z "tenisowych Beatlesów" (patrz zdjęcie). Innych faworytów nie widzę. Do formy wciąż nie może dojść Wawrinka. Nishikori i Cilic to chyba najwyżej ćwierć lub półfinały. Chyba, że może wreszcie pokaże jaki ma w sobie olbrzymi potencjał Sascha Zverev. Zobaczymy. Będę z pewnością od czasu do czasu pisał o tym turnieju, choć jego "wadą" jest to, że transmisje są zawsze od późnego wieczora przez całą noc






20. MTW: FRANK SINATRA - "My Way"

Singiel, 1968
Strona B: "Blue Lace"
Album: "My Way"  
Kompozycja: Giles Thibault & Jacques Revaus, ang. słowa: Paul Anka Producent: Sonny Burke
Długość: 4:35
Wytwórnia: Reprise







Dla mnie największy przebój "Błękitnookiego" (Blue-eyed, Baby Blue Eyes - to przydomki bohatera niniejszego postu). Obok jego "New York, New York" absolutny klasyk amerykańskiej, klasycznej muzyki rozrywkowej. Z pewnością znalezienie się tej piosenki na mojej liście All-Time Hits aż tak wysoko, może niektórych czytelników tego bloga zaskoczyć. U fana The Beatles i Pink Floydów Sinatra ???
Cóż, wychowałem się na tej piosence. Gdzieś ją zawsze miałem w głowie, jako pamiątkę z lat dziecięcych, obok filmów z Flipem i Flapem czy filmami z Fredem Astaire. Także westernów czy produkcji Disney'a. Do The Beatles i Pink Floydów dorastałem. I co ciekawe, gdy Frank nagrał swój największy hit, kariera The Beatles powoli się kończyła. Myślę, że w 1968 roku wszyscy wiedzieli, że dni Fab Four są policzone. I warto bym tutaj dodał, że Frank Sinatra był pierwszym muzykiem, na punkcie którego. może nie było aż takiego szaleństwa jak w czasach Beatlemanii, czy wcześniej szaleństwie za Elvisem, ale po raz pierwszy odnotowywano aż tak zbiorowe uwielbienie, łącznie z mokrymi majteczkami, pozostawianymi przez kobiety po koncertach. Wcześniej podobnym uwielbieniem całej Ameryki, szczególnie wśród kobiet, cieszył się chyba tylko Rudolf Valentino, gwiazda niemego kina. 
I mam tutaj na myśli naprawdę takie szaleństwo, może w okrojonej skali, dopasowanej do swoich czasów, jakie widzimy na kronikach Beatlemanii, Elvisomanii czy nawet zbiorowego bzika młodych ludzi na punkcie Michaela Jacksona. Frank był tym pierwszym, który posiadł rząd dusz kobiecej, choć nie tylko, Ameryki. I nieważne, że popularność podobno zdobył, czy raczej na nowo odzyskał, jak to zasugerowano w pierwszej części filmu "Godfather" (Ojciec chrzestny), dzięki wsparciu mafii i udziałowi w filmie "From Here To Eternity" (Stąd do wieczności), kolejnym moim ulubionym filmie (książce też) z lat młodzieńczych.


Sinatra,  prawie od samego początku kariery zaliczał się do grona panteonu megagwiazd, nazywanego przeze mnie na własny użytek jako "Gwiazdy z Las Vegas". Czyli bardzo eleganckich, bogatych, w smokingach, frakach, zapełniających ogromne sale koncertowe, zawsze śpiewających z orkiestrą. Zawsze otoczonych wianuszkiem pięknych kobiet, z kilkoma żonami na koncie, często filmami z Hollywood. Do Olimpu Gwiazd, który skradł wracającego z wojska Presley'a, którego już nigdy nie oddał. John Lennon miał powiedzieć wtedy, że Elvisowi w wojsku "wyrwano jaja". I Elvis początkowo znakomicie się odnalazł w tym towarzystwie, koncertując, występując w TV obok Sinatry, czy innych tego typu gwiazd, jak choćby Dean Martin czy Sammy Davis Junior. Sinatra potrafił w tym świecie przeżyć wspaniałe życie, pełne romansów, ślubów, rozwodów, wzlotów i niewielkich upadków, bo zawsze będącym na szczycie. Jak skończył Elvis, wiemy wszyscy.


  Sinatra zbył znakomitym odtwórcą piosenek, podobnie jak wspomniany Elvis. Nie zanotowali obaj żadnego przeboju napisanego czy skomponowanego przez siebie. Zresztą Takie były czasy, gdzie komponowali inni, zawodowi twórcy piosenek. Ten schemat dopiero złamali John Lennon i Paul McCartney, czyli The Beatles, śpiewający własne przeboje. Omawiana dzisiaj piosenka nie wyszła jednak spod pióra zawodowców na Tin Pan Alley czy z innego miejsca Ameryki. To piosenka napisana przez parę Francuzów, wymienionych w stopce, w 1967 roku, zaśpiewana przez znanego wówczas piosenkarza, Claude'a Francois: "Comme d'habitude" (Jak zwykle). Oryginał w clipie powyżej. I słuchając go z pewnością dojdziecie do takiego samego przekonania co ja, że dopiero Frank dał tej piosence siłę, choć nie tylko. Piosenka jest oczywiście wspaniale zaśpiewana, dobrze, bo nie rewelacyjnie zaaranżowana (Don Costa), ale jak dla mnie - może podobnie jest z niedawno zamieszczonym przebojem Dona McLeana, "American Pie" - o geniuszu, epickości tej piosenki decyduje jej tekst, napisany zresztą przez średniej klasy piosenkarza czy poety muzycznego, gwiazdki lat 50-60, Paula Anki,  Tak, tak, tego samego od "Diana", swojego największego, choć nie jedynego, przeboju z 1957 roku. Paul Anka  usłyszał piosenkę w czasie swoich wakacji we Francji.Wielki, dramatyczny, naprawdę epicki tekst o przemijaniu. Wydaje mi się, że gdy przeczytacie moje tłumaczenie (trochę się postarałem i nie słowo w słowo), to zrozumiecie, co mam na myśli.Dodam tylko, że tekst francuski opowiadał o kryzysach uczuciowych śpiewającego, nie tak dramatycznych jak w wersji angielskiej, ale z pewnością  'rozliczeniowy' tekst francuski mógł być podpowiedzią dla Paula Anki, w którą stronę zmierzać z własnym.
Bo piosenkę Sinatry zacząłem doceniać właśnie dużo później, gdy w którejś audycji, bodajże Wojciech Mann, opowiedział o niej. A w owym czasie straciłem w rodzinie kogoś bardzo bliskiego i ta piosenka jakoś tak została ze mną na zawsze, w tamtym okresie pełnym bólu. Zwrot "My Way" jest bardzo szerokim zwrotem. Sam tytuł może oznaczać: "Moje życie na moich warunkach", "Mój sposób życia", "Moja recepta na życie", gdyż głównym wersem, przebijającym się z piosenki jest ten "I did it my way" - robiłem (postępowałem)  to po swojemu, robiłem to na mój własny sposób, żyłem według własnych zasad.  
Nie wiem na ile to jest prawda, ale co ciekawe, Sinatra miał nienawidzić piosenki, która przecież stała się jego wizytówką. Kiedyś opisał ją jako "huczna pop piosenka Paula Anki, która stała się prawie hymnem narodowym". Córka muzyka, Tina wspominała w 200o roku (dwa lata po śmierci ojca), że ojciec uważał piosenkę za "samograja" oraz w swoim tekście, za zbyt pobłażliwą wobec głównego bohatera. Ale miała przylec do niego jak guma do żucia do podeszwy buta, więc nie umiał się jej pozbyć. Sinatrze także miały się nie podobać banalne rymy napisane przez Ankę: losing/amusing, curtain/certain.
Wydaje się, że Sinatra, jak mało kto, rzeczywiście może traktować tekst piosenki jak swoją autobiografię, stąd zawsze ogromny aplauz i wzruszenie na widowni, gdy piosenkarz zaczynał ją śpiewać. Znacie piękną piosenkę "Dear Prudence" Johna Lennona i The Beatles ? Poświęcona Prudence Farrow, z którą Beatlesi na początku roku 1968 medytowali przez kilkanascie tygodni w Indiach. Prudence to siostra Mii Farrow, gwiazdy filmu "Rosemary's Baby" Romana Polańskiego. Jednej z żon Franka Sinatry.
W Stanach Zjednoczonych, w roku, w którym się ukazała, piosenka nie zdobyła szczególnej popularności, bo tylko 27 miejsce na liście Billboardu, za to bardzo podobała się w Wielkiej Brytanii, pojawiający się na listach przebojów kilka razy w okresie 1970-1976. Brak komercyjnego sukcesu w 1968 takiej piosenki jak ta nie powinien dziwić. Królowali jak zawsze The Beatles z 'Białym Albumem', wciąż trwała epoka dzieci-kwiatów, Scotta McKenziego i jego "San Francisco". Czemu w Zjednoczonym Królestwie tak? Bo zawsze Europa, w tym UK zapatrzona była w mit gwiazd z Hollywood i tego wszystkiego, co symbolizował Sinatra.

Frank Sinatra i druga z jego ośmiu żon, wielka gwiazda Hollywood, Ava Gardner. Z jej utratą podobno nigdy się nie pogodził. 

W Wielkiej Brytanii piosenka Sinatry to dzisiaj najczęściej wykorzystywany utwór w ceremoniach ... pogrzebowych. Pod koniec swojego życia (w 1977)  dodał piosenkę do swojego repertuaru scenicznego Elvis, a dwa lata później, na kilka miesięcy przed swoją tragiczną śmierci tragiczna postać punk -rocka,  basista Sex Pistols, legendarny Sid Vicious.


And now, the end is near
And so I face the final curtain
My friend, I'll say it clear
I'll state my case, of which I'm certain
I've lived a life that's full
I traveled each and every highway
And more, much more than this, I did it my way

Regrets, I've had a few
But then again, too few to mention
I did what I had to do and saw it through without exemption
I planned each charted course, each careful step along the byway
And more, much more than this, I did it my way

Yes, there were times, I'm sure you knew
When I bit off more than I could chew
But through it all, when there was doubt
I ate it up and spit it out
I faced it all and I stood tall and did it my way

I've loved, I've laughed and cried
I've had my fill, my share of losing
And now, as tears subside, I find it all so amusing
To think I did all that
And may I say, not in a shy way
Oh, no, oh, no, not me, I did it my way

For what is a man, what has he got?
If not himself, then he has naught
To say the things he truly feels and not the words of one who kneels
The record shows I took the blows and did it my way

1968. George Harrison wraz z Patti Boyd (parze towarzyszy Mal Evans) odwiedzają Franka w siedzibie Reprise Records, która wydała album i singla "My Way". Rok później Sinatra określił piosenkę George'a "Something" z albumu "Abbey Road" mianem najpiękniejszej piosenki miłosnej XX wieku.


____
 
Teraz,gdy koniec już blisko 
 W obliczu opadającej, finalnej kurtyny
Mój przyjacielu, powiem Ci to wprost
 

Wyjawię jasno, to czego jestem pewien.
Przeżyłem czerpiąc z życia ile się dało,
Przemierzając wszystkie możliwe autostrady,
I jeszcze więcej. lecz  co najważniejsze
Zrobiłem to po swojemu

Miałem kilka powodów do skruchy
Może więcej, zbyt dużo  by je wszystkie wspominać
Robiłem to  co musiałem robić
I doprowadzałem wszystko bez wyjątku do końca,
Starannie planując wyznaczone sobie cele,
Każdy nawet ostrożny krok na skróty
I co najważniejsze
Zrobiłem to po swojemu

Tak, bywały chwile,o których z pewnością wiedziałeś
W których może byłem zbyt zachłanny
Ale zawsze wtedy, gdy tylko naszły mnie wątpliwości
Rozsądek zwyciężał i rezygnowałem
Stawałem twarzą w twarz, bo miałem odwagę
by robić to po swojemu

Kochałem, śmiałem się i płakałem
Miałem swój udział we wszystkich stratach
Lecz dziś, gdy łzy obeschły
Wszystko to wydaje mi się zabawne
Bo myślę sobie, że wszystko to zrobiłem
I mogę wyznać to bez wstydu w stylu "Och nie, to nie ja,"
Bo żyłem tak jak ja chciałem

Bo kim jest człowiek, cóż w nim takiego jest?
Bo jeśli nie jest on sobą, jest przecież niczym
Jeśli nie mówi tego co naprawdę czuje,
Nie słowa klęczącego na kolanach
Cóż, widać,że dostawałem też w życiu lanie, 
Ale wszystko odbywało się na moich warunkach...

Tak, robiłem zawsze wszystko "my way"

To była "moja droga"...

21. MTW: PINK FLOYD - "Comfortably Numb"

Singiel, 1980
Strona B: "Hey You"
Album: "The Wall"
Wydany: 23 czerwca 1980 (US)
Kompozycja: David Gilmour, Roger Waters
Producent: Bob Ezrin, David Gilmour, Roger Waters
Długość: 6:23, 3:59
Wytwórnia: Harvest

Obsada:
Roger Waters: wokal, gitara basowa
David Gilmour: wokal, gitary elektryczne, gitara basowa, gitara akustyczna, gitara (steel), syntezator Prophet-5

Nick Mason: perkusja
Richard Wright: instrumenty klawiszowe

Michael Kamen: aranżacja orkiestrowa
Lee Ritenour: gitara akustyczna 
 


Kolejne na moim topie arcydzieło Pink Floydów z albumu The Wall, głównie autorstwa Davida Gilmoura (Waters napisał tekst, spinający się z całym koncept albumem). Jedna z trzech na albumie, pod którą podpisali się obaj.
Najdłuższa także piosenka na wspomnianym albumie i jak dla mnie jedna z najbardziej epickich kompozycji zespołu, Kiedyś przeczytałem na jakimś zagranicznym forum, że o samym gitarowym solo Davida, wieńczącym song można by pisać i pisać, lub po prostu zamilknąć i słuchać, słuchać... Dodałbym, że takich solo gitarowych David ma na swoim koncie mnóstwo. Przeważnie w repertuarze sztandarowej kapeli. Jeśli uważasz się za fana rocka i nie masz przy słuchaniu w tej piosence sól gitarowych dreszczy na plecach, to może warto byś zrewidował o sobie tą opinię. Niezależnie od gustów, guścików muzycznych, to piosenka, przy której reagują wszyscy podobnie, wiedząc, że słuchają czegoś wyjątkowego. 
Nie przypominam sobie żadnej piosenki Davida wydanej tylko pod swoim nazwiskiem, która miałaby takie genialne solo gitarowe wgniatające w fotel, jakie mamy w dzisiaj opisywanej piosence. Oczywiście mam na myśli oba sola gitarowe, choć oczywiście wspomniane wyżej finalne jest tym, które zapamiętujemy najdłużej. W studiu solo te zostało połączone z kilku różnych, które ćwiczył gitarzysta. 
GILMOUR: Solo te powstawało bardzo szybko. Wszedłem do studia i zagrałem po kolei 5-6. Potem poszło normalną procedurą. Przesłuchiwałem kolejno każde i zaznaczałem, które bity są dobre, które złe... Tu krzyżyk, tam kreska. To nie było takie trudne, jak się może wydawać. Znajdowałem odpowiednie fragmenty, z których jeden miał przeskoczyć w drugi. Na koniec jak widać wszystko zagrało.
Pojawia się ono w prawie każdym rankingu na najlepsze gitarowe solo w muzyce rockowej (w niektórych zestawach jest numerem 1).
W 2004 roku wg., rankingu magazynu 'Rolling Stone' '500 Greatest Songs of All Time' utwór zajął 31 miejsce. Ciekawostką może być fakt, że w 2005 roku, na koncercie Live 8, zespół wykonał piosenkę w oryginalnym składzie na koniec swojego 4-piosenkowego seta. I jest to ostatnie wykonanie na żywo jakiejkolwiek piosenki Pink Floyd w pełnym oryginalnym składzie: Waters-Gilmour-Mason-Wright. Clip poniżej.


Demo Gilmoura

Gilmour wspomina, że piosenkę miał gotową dużo wcześniej (powstałą z myślą o swoim solowym albumie), zanim powstawał album 'The Wall', ale bez słów. W swoim pierwotnym zamiarze tekst miał być mocniejszy, niż ten który ostatecznie się zawarł w songu. Gdy gitarzysta przyniósł go na sesję do 'The Wall' inicjatywę przejął oczywiście drugi lider zespołu. Waters napisał tekst do muzyki kolegi jako kolejne własne autobiograficzne rozliczanie się z samym sobą, choć tutaj akurat (tłumaczenie na dole), nie miało ono aż takiego ciężkiego wymiaru traumy z dzieciństwa czy młodości jak w innych numerach z albumu. Okazuje się, że Roger zawsze miał tremy przed koncertami, cierpiał i by uniknąć stresu (bólu?) wstrzykiwał  sobie w żołądek środki uspokajające. Stąd zapewne zwrot: This is not how I am/ I have become comfortably numb (To nie jest tak, że taki jestem, stałem się po prostu wygodnie odrętwiały).  Waters innym razem podwał także inne wyjaśnienia tekstu utworu. Choroba wątroby o czym nie wiedział, czy to, że jako dzieciak często miewał gorączki, w których odlatywał jakby pod wpływem lekarstw (piosenka absolutnie nie jest o narkotykach). Stan ten pojawiał się później w życiu dorosłym, niezależnie od tego czy występował na scenie czy nie. Waters prostował także domysły, że stan opisywany w piosence w żadnym wypadku nie dotyczy młodzieżowych masturbacji. W filmie 'The Wall' piosenka ilustruje moment, w którym bohater filmu 'Pink', grany przez Boba Geldoffa niejako traci rozum i wpada w stan osłupienia, katatonii, zanim przekształci się w faszystę.
Podobno obaj liderzy Pink Floyd bardzo kłócili się o ostateczny kształt piosenki. Gilmour wolał bardziej nieczyste brzmienie utworu, Waters odwrotnie.
GILMOUR: Toczyliśmy okropną walkę o "Comfortably Numb" przez wieki. Jak szaleńcy. W piosence są jakby dwie części, jaśniejsza, śpiewam ją ja oraz ciemniejsza, zaczynająca się od 'Hello...', którą śpiewa Roger... Napisałem ją na mój album w 1978 roku. Była gotowa, ale potem musiałem trochę w niej zmienić, ponieważ Roger koniecznie chciał dodać do tekstu wers 'I have become comfortably numb'.
 Demo 2

Producent Bob Ezrin: Moja praca polegała na mediacji pomiędzy dwiema dominującymi osobowościami. Walczyłem przy tym albumie o wprowadzenie orkiestry. To był wielki problem w kontekście „Comfortably Numb”. Davidowi marzyło się oszczędniejsze brzmienie, Roger był po mojej stronie. Ostatecznie ten utwór stał się owocem naszej autentycznej współpracy: to muzyka Davida, słowa Rogera i moje partie orkiestrowe. 
Szkoda tylko, że ogromne ego ou muzyków (zwłaszcza Watersa) uniemożliwiły im dalszą współpracę na lata. Dla mnie "The Wall"jest tak naprawdę ostatnim wielkim albumem kapeli, a płyty zespołu już Watersa to jednak nie ta sama liga co 'Dark Side", "Animals", "Wish You..." czy właśnie słynna "The Wall". Niemniej ścierające się dwie wizje muzyków na omawianym dzisiaj utwór zaowocowały kompromisem w postaci jednego z najpiękniejszych wspólnej ich dzieł. Krytycy i biografowie zespołu wyrażali często opinie, że w odróżnieniu, od Lennona i McCartney'a, których wielkie kompozycje powstawały oddzielnie od współpracy z partnerem, tak największe przeboje Pink Floyd rodziły się wtedy, gdy Waters i Gilmour łączyli ze sobą siły. Gilmour żartował po latach, że 'Comfortably Numb' to jednak dowód, na to, że i Watersa czasem dawało się przekonać do nie swojego pomysłu.


"Comfortably Numb" to ostatnia wspólnie stworzona piosenka przez Davida i Rogera. Patrząc na powyższe zdjęcie dwóch liderów drugiego po The Beatles mojego ukochanego zespołu, zawsze żałuję, że nie doszło do zrobienia takiej fotki, już bardzo dojrzałych Paula McCartney'a z Johnem Lennonem. Przez przeklęty 8 grudnia 1980, ale to już inna historia.

   
 Trasa Pink Floyd 'Pulse' - oczywiście już bez Rogera

 Roger Waters solo - z Eddie Vedderem z Pearl Jam

W sieci gdzieś - nie pamiętam już gdzie - znalazłem znakomite tłumaczenie utworu. Lepiej bym tekstu nie przełożył, więc pozwolicie, że je przytoczę po oryginale Watersa.

 ****

 Hello,
Is there anybody in there?
Just nod if you can hear me
Is there anyone home?

Come on
Now
I hear you're feeling down
I can ease your pain
Get you on your feet again

Relax
I'll need some information first
Just the basic facts
Can you show me where it hurts?

There is no pain you are receding
A distant ship's smoke on the horizon
You are only coming through in waves
Your lips move
But I can't hear what you're saying

When I was a child I had a fever
My hands felt just like
Two balloons
Now I've got that feeling once again
I can't explain
You would not understand
This is not how I am

I... Have become comfortably numb

O. K.
Just a little pin prick
There'll be no more aaaaaaaah!
But you may feel a little sick

Can you stand up?
I do believe it's working
Good
That'll keep you going through the show
Come on
It's time to go

There is no pain you are receding
A distant ship's smoke on the horizon
You are only coming through in waves
Your lips move
But I can't hear what you're saying

When I was a child
I caught a fleeting glimpse
Out of the corner of my eye

I turned to look but it was gone
I cannot put my finger on it now
The child is grown
The dream is gone
I... Have become comfortably numb
Helo?
Jest tam kto?
Po prostu skiń głową, jeśli mnie słyszysz
Czy ktoś jest w domu?

Podobno fatalnie się czujesz,
Ale mogę złagodzić Twój ból
I znów postawić Cię na nogi,
Odpręż się
Najpierw potrzebuję kilku informacji,
Same podstawowe fakty
Możesz pokazać, gdzie Cię boli?
                                                            No dalej, teraz

Zniknął gdzieś ból, a Ty się wycofujesz
Odległy statek, dym na horyzoncie
Nadchodzisz tak, jak fale
Twoje usta się ruszają, a ja nie słyszę, co mówisz
Będąc dzieciakiem miałem gorączkę
Moje ręce wydawały się być dwoma balonami,
A teraz czuję się tak samo
Tego nie da się wyjaśnić i tak byś nie zrozumiał,
Nie tak się mam,
Stałem się przyjemnie odrętwiały.

Okej,
Jedna mała dziura
Nie będzie ich więcej,
Ale możesz czuć się trochę zniesmaczony,
Czy możesz wstać?
Wierzę, że to działa. Dobrze więc,
To pomoże Ci jakoś przetrwać to przedstawienie,
No, dalej, pora już się zbierać.

Zniknął gdzieś ból, a Ty się wycofujesz
Odległy statek, dym na horyzoncie
Nadchodzisz tak, jak fale
Twoje usta się ruszają, a ja nie słyszę, co mówisz
Będąc dzieciakiem miałem gorączkę
Moje ręce wydawały się być dwoma balonami,
A teraz czuję się tak samo
Tego nie da się wyjaśnić i tak byś nie zrozumiał,
Nie tak się mam,
Stałem się przyjemnie odrętwiały. 





22. MTW: DON MCLEAN - "American Pie"

Singiel, 1971
Strona B: Empty Chairs, American Pie part 2
Album: American Pie
Kompozycja: Don McLean
Producent:  Ed Freeman
Wytwórnia: United Artists
Długość: 8:33
Takes: 186 (!!!)






Obsada:
Don McLean: wokal, gitara akustyczna
David Spinozza: gitara elektryczna
Paul Griffin: fortepian
Rob Rothstein (Rob Stoner): gitara basowa
Roy Markowitz: perkusja, tamburyna
West Forty Fourth Street Rhythm and Noise Choir: chórki

DON MCLEAN: Mieszkałem w małym domku w Cold Spring w Nowym Jorku nad rzeką Hudson i siedziałem u siebie na górze w pokoju, w którym pisałem piosenki. Zacząłem śpiewać tę powolną, otwierającą część, która dotyczyła Buddy'ego Holly'ego. To było takie piękne. Pojawiło się tak nagle, jakby wprost z radia, I pomyślałem: "Boże, to miłe". Przez długi czas po prostu to miałem. Potem wymyśliłem ten zbzikowany refren, który mi się podobał, a to naprawdę było dość pornograficzne - no wiesz, "American Pie". "Miss American Pie ..." I wtedy zacząłem myśleć o polityce i muzyce, że płyną razem, równolegle do historii. Z pewnością mogłem to zobaczyć w latach 50. i 60. Postanowiłem zaprojektować to i stworzyć coś w rodzaju rock'n'rollowego snu.
 
Klasyk! Wielki amerykański song, szalenie popularny w latach 70-tych. Ośmiominutowy utwór stał się bezdyskusyjnie hymnem całego pokolenia. Skomponowany i nagrany przez Amerykanina Dona McLeana i muzyk jest głównie znany tylko z tego songu (drugim jego światowym hitem jest utwór "Vincent"). 
Rob Stoner (basista): To (American Pie) było takie długie, że kiedy to nagrywaliśmy, sądziliśmy, że robimy album.
Choć piosenka stała się wielkim światowym, ever-greenem, proces jej powstania nie był sielanką.
DON MCLEAN: "To było podsumowanie muzyki, polityki, życia w Ameryce: wszystko"
Poducent Ed Freeman: Wydałem do tamtej 2 lub 3 albumy, więc byłem całkiem zielony w tych sprawach. Ale Don odszukał mnie na podstawie pierwszej płyty, którą zrobiłem. 
DON MCLEAN: Ed Freeman wyprodukował płytę pt. "Bird On A Wire" jednego z moich ulubionych artystów, Tima Hardina, i pomyślałem, że to najlepszy album Hardina, jaki słyszałem. Więc chciałem Eda dla tej płyty. Niestety, nieszczególnie lubił to, co robiłem. W czasie sesji był bardzo protekcjonaly. Niezabezpieczny facet. Więc nie dogadywaliśmy się.
Ed Freeman: Mój gust w tym czasie był inny, zmierzał raczej w kierunku autentycznej muzyki folkowej, i uznałem utówr Dona za bardzo komercyjny i poetycki. Na początku nie byłem jego fanem. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem "American Pie", napisał tylko pierwszy werset i refren, i pamiętam, jak powiedziałem: "Hej, to może być naprawdę przebój". Potem usłyszałem ukończoną rzecz, i zdałem sobie sprawę, nie mogło być do diabła o pomyłce, i że to będzie wielkim hitem. Don nie chciał zwodowców do studia, więc utworzyłem mu zespół złożony nie z profesjonalistów. Opracowanie piosenki zajęło nam ok. 8 tygodni. Pierwsza zwrotka zaśpiewana przez Dona tylko z gitarą to był mój pomysł. Chciałem dołączyć jeszcze fortepian, ale się sprzeciwił.
DON MCLEAN:  Wiedziałem, że ten facet ma coś, co chciałem, i zamierzałem go mieć, ale nie miałem pojęcia, ile bzdur będę musiał przejść. Z czasem jednak wszystko zaczęło funkcjonować. Piosenka rock and rollowała. Utwór na płycie jest nagrany na żywo ze wszystkimi muzykami. Każdy czuł to i przskoczył swoje granice.

Rob Stoner (basista): Nasze żony były przyjaciółkami, więc Don i ja często graliśmy ze sobą, ćwiczyliśmy. We dwójkę pracowaliśmy nad "American Pie". Nieustannie poprawiał tekst. Pomyślałem, że to naprawdę świetny hołd dla Buddy'ego Holly. Melodia pochodziła wprost z numeru "I'm Gonna Love You Too" Holly. To ta sama melodia i akordy! - przynajmniej dla pierwszych 8 taktów. To hołd dla Holly, na wiele sposobów, nie tylko tekstowo.  

Ed Freeman: W ostatni dzień wszyscy wtargnęliśmy do pokoju by posłuchać całości. Świętowaliśmy, klepaliśmy się po plecach. Było jasne, że to klasyk i przejdzie do historii... Sprzedał się w milionie sztuk w ciągu pierwszych tygodni...
Byłem świadomy o czym jest ta piosenka. Utrata amerykańskiej niewinności w latach 60-tych i straszliwa, miażdząca śmierć ruchu hippisowskiego. Ktoś napisał list do magazynu 'Life'. To była kobieta, której mąż zginął w Wietnamie. Pisała, że bardzo płakała, użalała się nad samą sobą, dopóki nie usłyszała "American Pie" i uwiadomiła sobie o stratach, jakie mieliśmy wszyscy. "American Pie" była jedną z pierwszych, jeśli nie pierwszą piosenką, która wprost mówiła o ranach, o śmierci. To była bardzo ważna piosenka.  Don jako twórca szybko spasowało. Jego moc twórcza szybko wyschła.  Zaświeciła mocno, ale nie trwała długo. Niestety...
DON MCLEAN: Ameryka ma  jedną wielką niebezpieczną cechę. Jesteśmy potworem i poczułem, że zmierza w złym kierunku, więc musiałem napisać o tym piosenkę. 
  Wielu ludzi, których nie znałem, podchodziło do mnie po konceratch, witało się, poklepywało mnie, opowiadało o tym jak ważna to jest piosenka. Jedyne co mogłem im odpowiadać to:  zachowaj dystans! 
   Wszystkie utwory, które gram na koncertach prowadzą zawsze do tej jednej.

Przez wiele lat na swoich koncertach celebrował moment, gdy wreszcie oszalała z niecierpliwości publiczność zaczynała rozpoznawać pierwsze takty piosenki. Wydany w wersji pełnej, ponad 8-mio minutowej na dwóch stronach małej płytki, oznaczając ten sam utwór kolejno jako część 1 i 2 (part I i part II; czasem utwory o tym samym tytule oznaczane jako part I, II etc różnią się od siebie, są niezależnymi songami, jest ich bez liku, jak np. "Rock And Roll'e" Gary Glittera).


DON MCLEAN: "American Pie" to tak naprawdę PIEŚŃ ŚMIERCI"... (więcej na samym dole tekstu).



 "Amerykański przekładaniec" to pozornie tylko radosna, folkowa wręcz, ale ocierająca się o rock and roll ballada. Dzięki tekstowi do dzisiaj jest obiektem badań, analiz, dosłownie każdego wersu. "Strumming my pain with his fingers / Singing my life with his words / Killing me softly with his song /Killing me softly with his song/ Telling my whole life with his words /Killing me softly with his song" To słowa wielkiego przeboju Roberty Flack. I choć nie napisanego przez nią, artystka bardzo się z nimi identyfikowała i zawsze opowiadała, że słowa te powstały pod wpływem piosenki"American Pie" (swobodne tłumaczenie zacytowanego tekstu to: wygrywał swoimi palcami mój ból, wyśpiewał swoimi słowami całe moje życie, tymi słowami opowiedział całe moje życie, delikatnie zabijał mnie swoją piosenką). Brzmi dramatycznie? Mam nadzieję, że po lekturze tego tekstu, cytowane wyznania  - zresztą w innym wielkim przeboju  - będą dla Was zrozumiałe i wysoka pozycja piosenka McLeana nikogo nie zaskoczą. 


DON MCLEAN: Znajdziesz wiele interpretacji mojego tekstu [American Pie], ale żadna z nich nie pochodzi ode mnie. Czy to nie zabawne?
 
  Znaczenie poszczególnych wersów, jak napisałem wyżej, do dzisiaj są chętnym tematem dyskusji. Co muzyk miał na myśli w tym czy innym wersie. Niektóre do dzisiaj nie zostały dokładnie wytłumaczone, a Don McLean z czasem przestał opowiadać o swojej piosence, gdy proszono go o zdradzenie genezy tego czy innego zwrotu. Z czasem na pytanie "co tak naprawdę oznaczała piosenka lubił odpowiadać, że oznaczała dla niego to, że już nigdy nie musiał iść do pracy". Ale oczywiście na przestrzeni lat artysta pomagał trochę odszyfrowywać znaczenie tekstu. I do dzisiaj wciąż wszystkich - mnie na pewno - fascynują te wszystkie odniesienia w tekście do niewinnych lat 50-tych, 60-tych i 70-tych. Co tak naprawdę oznacza "dzień, w którym umarła muzyka"? (the day the music died).
 W tekście oczywiście widzicie clipy danej piosenki. Uwaga: na samym końcu, pod tekstem, zamieściłem znaleziony na youtube clip, zmontowany przez nieznanego mi fana piosenki. Clip znakomity, ilustrujący na ekranie słyszane w piosence słowa. Sugeruję, byście obejrzeli go na samym końcu, gdy dobrze zapoznacie się z lekturą niniejszego tekstu.
  Sposób w jaki Artysta wplótł w tekst piosenki całą symbolikę kulturową Ameryki trzech dekad jest mistrzowski i robi wrażenie. Do dzisiaj to wzór piosenek pokoleniowych, z pewnościw w jakiś sposób dla naszej "|Autobiografii" Perfectu. Podkreślę to: sposób w jaki to zrobił jest naprawdę wyczynem twórczym mistrzowskiej klasy. Chyba do dzisiaj nieosiagalnym. Pamiętam, że oglądając po raz pierwszy film "Forrest Gump", mój ulubiony film wszech-czasów, doszedłem do przekonania, że podobnie jak McLean bohaterami swojej piosenki uczynił symbole swoich czasów, czy to wydarzenia, czy to osoby, tak Forrest Gump w swoim przezabawnym życiu podobnie napotyka się na kolejne symbole czy osoby znaczące dla Ameryki. Jako oczywiście wielki fan The Beatles i Autor osobnego bloga o tym zespole, podkreślę z dumą, że zespół Liverpoolu czy sam John Lennon wrośli w kulturę Stanów Zjednoczonych, co zauważyliście na wspomnianym filmie Roberta Zemeckisa (Forest uczestniczy w talk show, w którym gościem jest także John Lennon), i o czym przekonacie się zdobywając pełną wiedzę o opisywanej dzisiaj piosence.
To najdłuższy mój post na obu blogach. Spróbuję po kolei - bo warto - rozebrać na części pierwsze ;) utwór. Ok, zabierzmy się do tego od początku. Na początek tytuł i kolejne zwrotki. I od razu przepraszam, za ewentualne błędy literowe.


Bye, bye Miss American Pie - dlaczego Miss American Pie. Myślę, że ogólnie jest wszystkim, w miarę bardziej niż mniej interesującym się muzyką, jej historią, czytelnikom bloga, że piosenka uznawana jest - pomijając wszystko inne, o czym niżej - jako hołd tragicznemu wydarzeniu, dniu w którym w wyniku katastrofy lotniczej 3 lutego 1959 roku, zginęli  Buddy Holly, już wielka, druga "biała" obok Elvisa, gwiazda rock and rolla oraz dwójka innych muzyków. Stojący przed wielką karierą, dzięki niedawno nagranemu wielkiemu przebojowi "La Bamba", 18-letni Ritchie Valens oraz 29-ketni J.P. "The Big Bopper", także popularny już muzyk i gwiazda rock and rolla. Dla uzupełnienia, Buddy Holly w chwili śmierci miał 26 lat.
 I wbrew wszystkim teoriom, 'American Pie' to nie nazwa samolotu (muzycy lecieli wyczarterowanym jednosilnikowym samolotem, miał on tylko numer identyfikacyjny, mianowicie: N3794N), którym lecieli tragicznie zmarli muzycy, a tak swego czasu tak sądzono, choć i dzisiaj  nieraz  można napotkać w tekstach  takie wyjaśnienie genezy tytułu. Jest trochę inaczej, i jak to się zorientujecie z czasem, w każdym wersie piosenki kryje się jakaś tajemnica a wyjaśnień, czasem b. logicznych, jest więcej niż jedno, te oczywiste. Ponieważ artysta w piosence, której tekst ewoluował długo, zawarł hołdów, ukłonów, odniesień w stosunku do więcej wydarzeń niż samolotowa tragedia, nasuwać się może refleksja, że 'american pie' to po prostu kawałeczek bardzo popularnego w Ameryce (USA) jabłkowego ciasta (apple pie), typowego amerykańskiego przekładańca, bo ciasto to czasem  przekłada się różnymi warstwami kremów, owoców (tu: wielość wątków). Tytuł może także się odnosić  - koloryzując powiązanie z tradycją amerykańską, do której napotykamy nawiązania w utworze bardzo często - do konkursów piękności w każdym stanie Ameryki, kończonego co roku finałowym wyborem Miss America. Wydźwięk takich konkursów ma pewien posmak żegnania się Artysty (słuchacza) z młodzieńczym wiekiem, wkraczaniem w wiek (i czasy) dojrzałe, mijającą fascynacją oraz pożegnaniem się z  takimi niewinnymi konkursami (bye, bye). Inna dodatkowa teoria, że artysta miał się w dniu katastrofy spotykać z nastolatką, biorącą udział w takich konkursach. Lekko naciągane, bo Don miał wtedy 13 lat, ale...

Zwrotka 1
 
A long long time ago - Don urodził się w 1945 roku. W okresie powstawania piosenki, a więc 1970-1971 muzyk odwoływał się w niej także do lat 50-tych, a więc zwrot 'dawno, dawno temu', był bardzo adekwatny, pomijając jego oczywisty urok 'bajkowy' czy 'legendowy'. Pięknie się zaczynająca piękna piosenka...
I can still remember how that music used to make me smile - artysta w wielu wywiadach, gdy już oczywiście stał się bardzo popularny, podkreślał, że jego ulubioną muzyką była ta z lat 50-tych (wciąż pamiętam, jak tamta muzyka sprawiała mi radość).
And I knew if I had my chance, that I could make those people dance, and maybe they'd be happy for a while  - wiedziałem już, że gdybym miał szansę, to mógłbym sprawiać, że ludzi by tańczyli i może przez chwilę byliby szczęśliwi - warto wiedzieć, że w latach 50-tych głównym celem muzyki popularnej (rock and rolla) była zabawa. Muzyka spełniała rolę tła dla tańczących. Oczywiste, że artysta chciał grać rock and rolla i zabawiać swoją muzyką ludzi. Jak na razie tekst bardzo spokojny i klarowny, prawda? Ale nadchodzi mrok...
But February made me shiver - lecz luty sprawił, że przeszywały mnie dreszcze - Buddy Holly, idol Dona McLeana ginie w wypadku samolotowym w stanie Iowa (3 luty)
With every paper I'd deliver z każdą rozdawaną przeze mnie gazetą - Don jako mały dzieciak roznosił gazety.
Bad news on the doorstep, I couldn't take one more step złe wieści na ganku, nie mogłem zrobić kroku więcej - piosenka nabiera osobistych emocji i już taka będzie do samego końca.
I can't remember if I cried - nie pamiętam nawet czy zapłakałem.
When I read about his widowed bride - kiedy przeczytałem o owdowiałej oblubienicy. W chwili śmierci żona Buddy'ego Holly'ego była w ciąży. Wkrótce poroniła. Oboje na zdjęciu.
But something touched me deep inside poczułem wtedy to bardzo głęboko w sobie.
The day the music died - tego dnia, kiedy umarła muzyka. Jest jeszcze drugi posmak tego zwrotu, zapożyczonego z piosenki właśnie Buddy'ego Holly, wielkiego przeboju "That'll Be The Day". 3 lutego 1956 zginęła trójka muzyków, dzisiaj uważanych za legendy. W niedługim czasie zdarzyły się trzy wydarzenia feralne dla całej muzyki. Elvis Presley poszedł do wojska 1958, z którego wrócił już jako  nie jako gwizda rock and rolla ale przyszła gwiazda miałkich filmów, strojów z cekinami, seryjnie wydawanych albumów oraz gość salonów Las Vegas, obok Sinatry, Deana Martina. Little Richard, wielka czarnoskóra gwiazda rock and rolla porzuca ten typ muzyki na rzecz gospel (z czasem zostaje kaznodzieją), a największa gwiazda gatunku, Chuck Berry idzie do więzienia za napastowanie nieletniej prostytutki. Dla artysty ten cały okres mógł się wtedy wydawać czasem, w którym umierała jego muzyka. Co wyraża w refrenie, spójniku kolejnych piosenek, co ciekawe, aktualnych do każdych kolejnych wersów.
So bye-bye, miss american pie / Drove my chevy to the levee / But the levee was dry / And them good old boys were drinkin' whiskey and rye /  Singin', "this'll be the day that I die./ "this'll be the day that I die." Tak więc żegnaj Miss Ameican Pie pojechałem moim chevy do wału, ale tam było sucho. Tam dobrzy starzy chłopcy popijali whiskey i żytniówkę, śpiewając "to będzie dzień, kiedy umrę". Jazda do wału i brak wody, piękna metafora prawda. Chevy to oczywiście zdrobniała nazwa chevroleta, najpopularniejszego w latach 60-tych samochodu dla młodych ludzi. Z czasem się upewnimy się, że McLean miał takiego. Co jeszcze. Popijawa starszych kolegów - muzyk był wtedy jeszcze dzieciakiem -  śpiewających stare rock and rolle z tekstem 'a la Buddy Holly',  już nawiązującym do obecnych, ponurych (z racji katastrofy?) czasów. Ostatni zwrot o popijawach to także podkreślenie nastroju w Ameryce w owym czasie. Susze, brak opadów, upadki farm itd. Grobla poza miastem to także azyl młodzieży uciekających choć na chwilę spoza nadzoru dorosłych. Biograficzna notka autora songu, zawarta w refrenie, przypominanym cały czas, by słuchacz wiedział "co chodzi w całej piosence". I jeszcze parę skojarzeń. Levee (wał, grobla) to nazwa baru w Purchase, stan Nowy Jork, w pobliżu miasteczka... McLean. Jest także miasteczko Levee niedaleko szkoły do której uczęszczał Don. Refren piosenki jest przez wszystkich studiujących ten tekst jak pożegnanie 'amerykańskiego snu" (american dream).

Zwrotka 2
 
Did you write the book of love? Czy pisałeś książkę miłości? Wydana w lutym 1958 roku "The Book Of Love" soulowej grupy Monotones była wielkim hitem. Piosenka doszła do 5 miejsca list przebojów. Niektóre teorie sugerują, że wers ten może się także odnosić do popularnych w owym czasie - czy tylko wtedy? - pamiętników, nazywanych 'książeczkami flirtów, miłości".

And do you have faith in God above, if the Bible tells you so? Czy wierzysz w Boga w niebiosach, skoro tak mówi Biblia? Piosenka gospel ze szkółek niedzielnych, ktorą w 1955 roku nagrał ponownie Don Cornell i wprowadził na listy przebojów. W tekście piosenki padają słowa How do I know, the Bible tells me so.


Now do you believe in rock & roll? Czy teraz wierzysz w rock & roll? Słowa zaczerpnięte z piosenki amerykańskiego zespołu The Lovin' Spoonful "Do You Believe in Magic?" (kompozycja Johna Sebastiana, z 1965). Oczywisty wers. Mamy tu już przeskok do 1965 roku. Za sprawą The Beatles i brytyjskiej inwazji Ameryka zakochała się w rock and rollu. Znak czasów, który podkreśla artysta oraz polemika z wcześniejszym wersem o wierze w Boga. Choć oczywiście tutaj w piosence nie ma żadnej sugestii od uciekania od religii, to wers przypomina, że w połowie lat 60-tych młodzież chętniej niż na spotkania parafialne chodziła na koncerty rockowych idoli. Ale nie zostawiamy jeszcze spraw duchowych...

Can music save your mortal soul? - czy muzyka może uratować twoją śmiertelną duszę? - wiara w muzykę rzeczywiście zaczęła zastępować młodzieży wszystkie inne, w tym duchowe sprawy, choć nie oznaczało to odwracanie się od religii czy Boga. Pytanie McLeana z natury tych egzystencjalnych, prawda? Religijne symbole pojawiające się w utworze mają symbolizować utratę czegoś? Niewinności, na pewno, o czym w dalszej części utworu, w którym jakiekolwiek odniesienia mają się kontrastować z niewinnością, prostotą i szczerością lat 50-tych.

And, can you teach me how to dance real slow? - i czy możesz mnie nauczyć tańczyć tak naprawdę wolno? Co prawda w tangu partnerzy tańczą blisko siebie, w filmach z Fredem Astaire czy Bingiem Crosby "cheak to cheak" (policzek przy policzku"), to nadchodząca rewolucja kulturalna przyniosła zjawisko tańca, gdy ciała obu partnerów były bardzo blisko. Szczególnie przy wolnych balladach. Taniec w latach 50-tych, 60-tych różnił się znacznie od tego dzisiaj. Zbliżał, łączył, angażował parę. No i wtedy zaczęła się era domowych prywatek, przytulanek. Ja swój pierwszy naprawdę!!! wolny taniec tańczyłem przy "Oh! Darling" The Beatles. Bez dalszego komentarza :)
Now I know that you're in love with him, 'cause I saw you dancing in the gym - teraz wiem, że jesteś zakochana w nim, gdyż widziałem ciebie tańczącej z nim na sali gimnastycznej - chyba bardzo  osobiste wyznania McLeana, zawiedzionego przez swoją dziewczynę? No tak, wszystko się sypało.
You both kicked off your shoes - oboje ściągnęliście buty - takie czasy, w szkołach, w salach gimnazjalnych, w konkursach tanecznych tancerze do tańca ściągali obuwie. McLean rozdrapuje swoje rany by gładko przejść do rythm and bluesa.

Man, I dig those rhythm and blues - człowieku, odjechałem przy rythm and bluesie. A pamiętajmy, że Don jest w depresji, zdradziła go dziewczyna.  W Ameryce numerem 1 byli już The Rolling Stones, rythm and blues zdobywał kolejnych fanów. Dalsza część osobistych wynurzeń.

I was a lonely teenage broncin' buck -  A byłem (wtedy) samotnym, nieposkromionym nastolatkiem. Broncing buck w połączeniu z teenager. Sporo pytań dotyczących tego znaczenia. McLean połączył tutaj zwrot 'bucking bronco' - dzikiego mustanga właśnie z ... sobą samym. Wyrzuconym może nie poza nawias, ale nie mogącym się wciąż odnaleźć i nie chcącym się wtopić w tłum mu podobnych. Ciekawy wers. Czytamy dalej.
With a pink carnation and a pickup truck - z różową karnacją (trądzik pewnie też?) i pick upem - z pewnością marki Chevrolet, prawda? Może takim jak na zdjęciu obok? Własny pick up wiadomej amrki był symbolem wolności seksualnej młodzieży w latach 50-tych i 60-tych (wg. badań swój pierwszy sex młodzież amerykańska miała najczęściej w kinie samochodowym, na tylnym siedzeniu swego, zazwyczaj chevroleta). No i jeszcze jedno odniesienie. W 1957 roku Marty Robbins miał swój przebój "A White sport Coat (And a Pink Carnation)". Wszystko się też ładnie rymowało. Zgrabnie, jest miło, ale następny wers sprowadza nas na ziemię i tam gdzie i jak się czuł artysta. 

But I knew I was out of luck, the day the music died - ale ja wiedziałem, że nie byłem już szczęśliwy, do dnia, kiedy umarł muzyka

Zwrotka 3

Now for ten years we've been on our own - teraz, już od dziesięciu lat w byciu osamotnionym - czyli już bez przywódców duchowym? Muzyka wg. McLeana umarła w okolicach 1957-1959 roku. Muzyk zaczął pisać 'American Pie' już w 1969 roku.

And moss grows fat on a rolling stone - toczący się kamień porósł mchem - oczywiste nawiązanie nie do The Rolling Stonesów, ale do wielkiego przeboju Boba Dylana z 1965 roku, "Like A Rolling Stone" (mój numer 52 MTW). Zwrot nawiązuje do okresu zaniku weny twórczej u barda. Dylan był głównym liderem sceny folkowej,której artyści grali muzykę akustyczną, bez elektrycznych gitar itd. Znanym szeroko faktem jest, że o ile Amerykanin miał wpływ na twórczość The Beatles (brytyjski zespół zawojował USA i całą Amerykę w 1964 roku i nie oddał swego przywództwa muzycznego do końca swego istnienia, czyli do 1969), tak Anglicy przekonali Dylana do zmiany stylu swojej muzyki na bardziej przebojową oraz elektryczną. "Like A Rolling Stone" uznawany jest za pierwszy wielki hit folkowy (jak i rockowy), nagrany z użyciem elektrycznych gitar, fortepianu itd.  W 1966 roku Bob miał poważny wypadek motocyklowy, po którym na lata zaszył się w swoim domu w Woodstock (Nowy Jork). Tak naprawdę to do 1975 roku Dylan nie odzyskał swoje dawnej formy muzycznej, choć oczywiście wszystkie wydane w międzyczasie albumy zyskiwały w Ameryce status złotej płyty. Zdaniem McLeana bo...

but that's not how it used to be - nic nie było już takie jak dawniej - znaczenie może być szersze, ale oczywiście to nadal zwrot powiązany z Dylanem. McLean wydaje się zdecydowanym fanem folkowej twórczości Boba i zmiana przez niego stylu na bardziej rockowy, nie była przez niego akceptowana (no a Dylan miał jeszcze swój bardzo religijny okres, co na to Don?)

When the jester sang for the king and queen - kiedy błazen śpiewał dla króla i królowej. Błaznem jest oczywiście Bob Dylan. To oczywiste.Trochę różnych teorii na ten temat, ale najbardziej popularna to ta, sugerująca, że królem jest Pete Seger, królową Joan Baez, dwa wielkie nazwiska sceny folkowej we wczesnych latach 60-tych. W czasie festiwalu Newport Folk Festival w 1963, Dylan został wyróżniony czy uhonorowany udostępnieniem mu zagrania swojego seta muzycznego, w którym w czasie piosenki "Blowing In The Wind" dołączyła do niego wspomniana dwójka. Na zdjęciu Dylan, pierwszy z prawej Seger, czwarta od lewej Baez, dodatkowo  (słuchaj tutaj). 
Niektórzy doszukują się w parze królewskiej  prezydenta Johna i Jacqueline Kennedych.

In a coat he borrowed from James Dean - w płaszczu pożyczonym od Jamesa Deana. James Dean, to wielka gwiazda kina lat 50-tych, choć zagrał tylko w trzech filmach. Zginął tragicznie w 1955 roku w wypadku samochodowym. W swoim najsłynniejszym filmie Dean nosi czerwoną wiatrówkę. Podobną, choć trochę innego koloru Dylan nosi na okładce swego albumu, który tak zafascynował w 1963 roku The Beatles, zwłaszcza Johna Lennona, '"Freewheelin'.

Joan Baez, Dylan w spódnicy i męski oryginał. 1963
And a voice that came from you and me - i z głosem pochodzącym od ciebie i mnie. Dylan stał się oczywiście głosem swojego pokolenia w całej Ameryce. Czarnej i białej. Zwrot tez mógł również oznaczać, że skoro Dylan śpiewa, a nie dysponujący przecież jakimś wyjątkowym głosem, (ani barwą, ani jego siłą czy skalą; no Freddie Mercurym na pewno nie był), to również mógł to robić każdy. Także bez oszałamiającego wyglądu supergwiazdy.
Oh, and while the king was looking down - oh, i kiedy król spoglądał w dół. Dwa znaczenia. Peter Seger (nie mylić z Bobem) pozostając przy tradycyjnym folku, nie miał szans na zdobycie takiej popularności jaką zyskał Dylan, stale ewoluując. To może być także przytyk do Elvisa, który wstąpił do wojska, i skąd przychodziły żartobliwe newsy, że ciągle upuszcza mydło pod prysznicem. Zwrot może także lekko sugerować detronizację Elvisa, co staje się jeszcze bardziej klarowne w następnym wersie.


The jester stole his thorny crown - błazen skradł mu jego cierniową koronę. W czasie nieobecności Elvisa, Bob Dylan ściągnął na siebie całe zainteresowanie i całkowicie zmienił muzyczny biznes. Piosenki z tekstem zawsze o czymś ważnym, niebanalne w swej melodyce no i bardzo tługie, zawiłe, często skomplikowane teksty. Już nie o błękitnych, zamszowych butach czy hotelu złamanych serc. Cierniowa korona ma oznaczać cenę za sławę i nawiązanie religijne do Jezusa jest bardzo czytelne.

Jack Ruby strzela do Lee Osvalda.
The courtroom was adjourned, no verdict was returned - rozprawa została odroczona, nigdy nie wydano werdyktu. Chodzi tutaj o zabójstwo prezydenta JKF. "Zabójca" (do dzisiaj nie wiadomo, czy to on strzelał), Lee Harvey Oswald nigdy nie został osądzony, ponieważ sam został zamordowany przez Jacka Ruby'ego. 

And while Lennon read a book of Marx - podczas gdy Lennon czytał książki Marxa. Wzmianka sugerująca, że The Beatles zaczęli się interesować polityką (ich piosenka "Revolution" '1968 była ich deklaracją na temat wojen, wcześniej ich menadżer zabronił muzykom wypowiedzi na tematy polityczne. Wypowiedzi samego Lennona "pachniał" administracji amerykańskiej jako prokomunistyczne, stąd Marx. W tle można oczywiście wspomnieć o słynnej 'jezusowej' aferze, dotyczącej wypowiedzi Johna z 1966, o tym, że "The Beatles są popularniejsi od Jezusa" (polecam mój blog o The Beatles i ten temat). Wypowiedź Johna co prawda nie zaszkodziła zespołowi, ale w kraju organizowano zbiorowe protesty i palenie płyt The Beatles.


The quartet practiced in the park - kwartet trenował w parku. Znowu Beatlesi, którzy w 1966 roku zagrali swój ostatni koncert. Miało to miejsce w San Francisco na stadionie Candlestick Park. Zwrot "practiced" trenował lub ćwiczył odnosi się również do tego, że The Beatles zmieniali się. Ich muzyka się rozwijała, zespół poświęcał od teraz czas tylko na próby, doskonalenie swoich albumów, z których wydany w 1967 roku "Sgt.Pepper's Lonely Hearts Club Band" uznawany jest za najlepszy album wszech-czasów, oraz Biblię okresu końca lat 60-tych, epoki hippisów, dzieci-kwiatów, flower-power.
John Kennedy, Robert Kennedy, Martin Luthe King
And we sang dirges in the dark, the day the music died - podczas gdy my zawodziliśmy w ciemnościach, tego dnia, kiedy umarła muzyka. Dirge - to pieśń żałobna. Dark - ciemność, rymuje się z park, ale ów okres - połowa lat 60-tych - był naprawdę paskudny. Zabójstwa obu braci Kennedy'ch Johna i Roberta, pastora Martina Luthera Kinga.

 zwrotka 4

Helter Skelter in a summer swelter - Helter Skelter w letnim skwarze. Chodzi oczywiście o słynną piosenkę The Beatles "Helter Skelter" i fiksację na jej punkcie Charlesa Mansona, lidera sekty, która zamordowała żonę Romana Polańskiego, aktorkę Sharon Tate wraz z grupą kilku obecnych w tym samym czasie w posiadłości polskiego reżysera osób (polecam serial 'Aguarius' z Davidem Duchovnym w roli głównej). Maniakalny zbrodniarz, wciąż odsiadujący karę dożywocia, odczytał w utworze The Beatles, wydanym na 'Białym Albumie" w 1968 ukrytą wiadomość o tym, iż zbliża się konflikt ras, gdy biali i czarni będą się wzajemnie mordować, a więc czas zacząć pierwszy. Jego zdaniem czerech Aniołów Objawienia z Biblii to właśnie Beatlesi. Tytuł piosenki został wymalowany krwią ofira na ścinach (obok słowa 'świnie').
The Byrd flew off with to a fallout shelter - ptak odleciał do schronu przeciwatomowego. The Byrds (Ptaki - birds,  literówka w nazwie zespołu ściągnięta od The Beatles, beetles - żuki), folkowo-rockowa kapela, od momentu nagrania coveru piosenki Boba Dylana "Mr. Tambouryne Man" w 1965 stali się w Ameryce (obok Beach Boys) najpopularniejszym zespołem. Zwrot odnosi się do wydarzenia aresztowania jednego z członków zespołu za posiadanie marihuany a Schron Przeciwatomowy (Fallout Shelter - zwróćcie uwagę na słowo Shelter, korespondujące z poprzednim wersem) to nazwa jednego ośrodka rehabilitacyjnego dla narkomanów.

Eight miles high and falling fast - osiem mil w górze i opadający szybko. "Eight Miles High"  The Byrds uznawana jest w Ameryce za jedną z pierwszych, kiedykolwiek nagranych piosenek psychodelicznych. McLean akcentuje istnienie zjawiska psychodelii nie tylko w muzyce, ale w całej amerykańskiej kulturze końca lat 60-tych. Zwrot o opadaniu w dół może dotyczyć zwrotowi zespołu The Byrds z folk-rocka w stronę muzyki country albumem "Sweetheart of the Rodeo" z 1967. To także koniec popularności zespołu. Jeden z liderów zespołu David Cosby przejdzie niebawem do tria Cosby, Stills & Nash (z czasem także -  & Young)
Then landed in the foul grass - i lądujący w cuchnącej trawie. Cuchnąca trawa to oczywiście marihuana.
The players tried for a forward pass - gracze próbowali przesunąć się do przodu. Metafora footballowa, nie ostatni raz. Graczami Don nazywa narastające latach 60-tych protestujące tłumy Amerykanów, przeciwko otaczającym ich zmianom, o swoje prawa obywatelskie, wojnom, korupcji w rządzie itd. Czyli przejść do przodu, wywalczyć dla siebie lepszą pozycję - do przodu.
With the jester, on the sidelines in a cast - z błaznem, siedzącym na uboczu w gipsie. Powracamy do Dylana i jego wypadku na motocyklu. Powrót do zdrowia muzyka trwał ponad 9 miesięcy. Dylan spędził je w swoim domu w Woodstock (Nowy Jork).
Now the half time air was sweet perfume - powietrze teraz w połowie pachniało słodkimi perfumami. Epoka hippisów, Flower-Power, Dzieci Kwiatów. Wolna Miłość. Narkotyki, narkotyki, narkotyki.
While sergeants played a marching tune - gdy sierżanci grali marszową nutę. Odniesienie do muzycznej Biblii epoki, albumu SGT. PEPPER'S LONELY HEARTS CLUB BAND z 1967 roku. O albumie oczywiście pod linkiem, ale pozwolę sobie na krótką tutaj informację. Gdy ukazał się album The Beatles, stał się od razu tak ważnym zjawiskiem wykraczającym tylko poza definicje w stylu: muzycznym kulturowym, obyczajowym. Przez lata Amerykanie odnosili się chwili pierwszego kontaktu z albumem jako swojego rodzaju miernika osi czasu. Jim Morrison, charyzmatyczny lider The Doors wspominał, że po raz pierwszy usłyszał pierwsze dźwięki albumu na stacji benzynowej w czasie gdy tankował samochód. "Sierżant Pepper" stał się z miejsca zjawiskiem kultowym, którym zresztą jest do dzisiaj.  
We all got up to dance, but we never got the chance - wszyscy wstawali do tańca, ale nie dostaliśmy na to szansy. Tak, album Beatlesów zmieniał wszystko. Stał się nieodłączną częścią każdej prywatki, ale muzyka z niego nie nadawała się już do tańca, chyba, że ktoś potrafiłby tańczyć przy "Being For The Benefit Of Mr. Kite" czy "Within You Without You".
'Cause the players tried to take the field - gdyż gracze próbowali przejąć pole. Pamiętamy, gracze to protestujący Amerykanie. Odniesienie do wielu tego typu wydarzeń, w których policja atakowała napierające tłumy. Np. Konwencja Demokratów w Chicago, w czasie której policja pałkami naparła na ludzi. Metafora z napieraniem na pole w footballu. Autor wróci jeszcze do tego wątku.
The marching band refused to yield - maszerująca orkiestra odmówiła posłuszeństwa. To oczywiście znowu The Beatles. W swoich songach zespół sugerował rezygnację z przemocy ("All You Need Is Love" z 1967, "Revolution" z 1968), co skłaniało czasem protestujących do obierania drogi oporu użycia siły. John w "Revolution" wprost śpiewa: "jeśli chodzi o niszczenie, destrukcję, to na mnie nie licz". Wiemy oczywiście, że Fab Four (Fantastyczna Czwórka, jak nazywano zespół z Liverpoolu), wcale nie był pro rządowy. Wcześniejsze piosenki jak np. "Taxman" czy z 1968 'biało-albumowe" "Piggies" (obie kompozycje: George Harrison) są tego dowodem.
Do you recall what was revealed, the day the music died - więc pytam się, czy pamiętasz co ujrzało światło dzienne w dniu, w którym umarła muzyka? Smutne, pełne rozczarowania słowa muzyka. Można je rozumieć także jako, "czy coś się udało od tego dnia, kiedy umarła muzyka". Niektórzy uważają, że wers ten może się onosić do szokującej okładki albumu Johna Lennona i Yoko Ono, na której para jest naga. Don McLean mógł wyrażać tym wersem rozczarowaniem nową muzyką swego muzycznego idola.





zwrotka 5



And then we were all in one place - a potem spotkaliśmy się wszyscy w jednym miejscu. Sierpień 1969 roku. 400 tysięcy zgromadzonych fanów muzyki. Symbol generacji Dona McLeana - festiwal na farmie Maxa Yasgura w Woodstock (stan Nowy Jork). Miejsce wybrane, ze względu na fakt, iż tutaj "ukrywał" się wciąż po wypadku motocyklowym Głos Ameryki nr 1, Bob Dylan, którego chciano zachęcić do występu miejscem festiwalu w pobliżu jego domu. Bob nie wystąpił na Woodstock, ale już na Isle of Wright 10 dni później tak. Spodziewano się także, że może na Woodstock przyjadą The Beatles. Eksplodowała za to tam gwiazda Jimiego Hendrixa, Carlosa Santany, Joe Cockera czy Janis Joplin.

A generation lost in space - generacja zagubiona w kosmosie. Pierwsze lądowanie człowieka na Księżycu to oczywiście rok 1969. Także w tym roku David Bowie wypuszcza na singlu swój pierwszy wielki przebój 'Kosmiczną Odyseję' (Space Odity), w której Major Tom porzuca ludzkość by zagubić się w kosmicznej pustce. 'Lost In Space' to także poetyckie określenie okresu, kiedy młodzież 'odlatywała' na kwasie '(acid).

With no time left to start again - brak czasu by zaczynać wszystko od nowa. Przez generacją twórcy piosenki było w latach 60-tych tyle wyzwań, ale McLean sugeruje, że cała dekada została zmarnowana. Między innymi przez narkotyki.
So come on Jack be nimble, Jack be quick, Jack flash sat on a candlestick - więc dajcie spokój, Jack jest zwinny, Jack jest szybki, Jack zabłysnął na świeczniku. Tu mamy odwołania do drugiej wielkiej brytyjskiej kapeli, największych rywali The Beatles, zespołu Micka Jaggera, The Rolling Stones, którzy właśnie w 1969 roku mieli wielki przebój "Jumpin' Jack Flash". Jagger w piosence porównuje się do Jezusa, a przytoczony przez McLeana zwrot pochodzi z XIX wiecznej tradycyjnej brytyjskiej rymowanki "Jack be nimble, Jack be quick, Jack jumps over a candlestick."
'cause fire is the devil's only friend - ponieważ ogień jest jedynym przyjacielem diabła. Nie żegnamy się jeszcze z The Rolling Stones. W 1968 roku odpowiedzią Stonesów na album Beatlesów "Sgt. Pepper' było ich wydawnictwo zatytułowane "Their Satanic Majesties Request." Cała twórczość kapeli Jaggera i Keitha Richardsa to ordynarne zrzynanie pomysłów sławniejszych i zdolniejszych kolegów (Lennon i McCartney napisali dla Stonesów ich pierwszy przebój, "I Wanna Be Your Man"). Na ich albumie numerem 1 był utwór "Sympathy for the Devil" (Sympatia dla diabła). I utwór i album zespołu z Londynu odniósł sukces, ale kto dzisiaj pamięta o tych płytach?
Oh, and as I watched him on the stage - oh, i jak obserwowałem go na scenie. Pod koniec 1969 roku The Rolling Stones spróbowali przyćmić Woodstock i zorganizowali koncert - nie festiwal - w Altamont. Nie było biletów, wstęp wolny, oglądać go mógł kto chciał, a porządku pilnowali motocykliści z Hell's Angels. Podobno największym błędem była zapłata Aniołom Piekła z góry i to nie w postaci pieniędzy ale narkotyków i piwa. W czasie koncertu, akurat w czasie wykonywania piosenki "Sympathy for the Devil," został zamordowany czarnoskóry widz. Podobno przez członka tego słynnego motocyklowego gangu. Wybuchło zamieszanie, gdy Hell's Angels zaczęli wszystkich naokoło bić. Ciężko pobity został członek zespołu Jefferson Airplane, drugiej po Stonesach gwieździe koncertu. To właśnie ma oznaczać zwrot, że 'ujrzałem diabła na scenie".
Mick Jagger z przerażeniem obserwuje się temu co się stało pod sceną.

My hands were clenched in fists of rage - moje dłonie zacisnęły się w pięści wściekłości.
No angel born in hell could brake that Satan's spell - bo żaden urodzony w piekle anioł nie może powstrzymać zaklęcia Szatana. Wszystko oczywiste i klarowne. Jeśli okazujesz sympatię dla Diabła oraz prosisz o pomoc Aniołów z Piekła - sam domagasz się kłopotów. Wypadek śmiertelny w czasie koncertu Altamont shańbił ideę festiwalu, położył się cieniem na całym muzycznym biznesie i choć kolejne imprezy muzyczne odbywały się, żaden nie przyćmił Woodsrocku.
As the flames climbed high into the night, to light the sacrificial rite - gdy płomienie wysoko oświetlały niebo w ofiarnym rytuale. Nawiązanie do ucieczki Stonesów  z koncertu helikopterem. W pewnym momencie maszyna zawisła nad szalejącym w dole tłumem (bijatyki z Hells' Angels) a Stonesi obserwowali całe wydarzenie. Ofiarą dla szatana w czasie koncertu był żywy człowiek. Trochę metafory i wstrząsającej poezji McLeana.
I saw Satan laughing with delight, the day the music died - właśnie w tym dniu, kiedy umarła muzyka ujrzałem zadowolonego, śmiejącego się Szatana. McLean kończy ze Stonesami i przedostatnią już zwrotkę.


zwrotka6

I met a girl who sang the blues and I asked her for some happy news, but she just smiled and turned away - poznałem dziewczynę śpiewającą bluesa, którą poprosiłem o kilka miłych słów rozmowy, uśmiechnęła się tylko i odeszła w dal. Janis Joplin. Zmarła z przedawkowania 4 października 1970. Jej największe hity to "Piece of My Heart" oraz cover przeboju Krissa Kristoffersona. Kolejna ikona muzyki odchodzi.
I went down to the sacred store - poszedłem w dół do sklepu ze świętościami. McLean ma tu oczywiście na myśli sklep płytowy, z muzyką z lat 50-tych. 
Where I heard the music years before, but the man said the music wouldn't play - w którym przed laty słuchałem muzyki, ale człowiek powiedział mi, że muzyka już nie zagra. Fakt. zmiana czasów. W latach 60-tych. w sklepach z płytami zaczęły znikać kabiny do odsłuchiwania muzyki, jakie istniały w latach 50-tych. Ponadto w kolejnych dekadach całkowicie zanikło zainteresowanie muzyką lat 50-tych, co oczywiście bolało Autora. Rozwój kolejnych gatunków rocka (hard rock, rock progresywny, punk rock) zepchnął wykonawców dekady 50-60 w niebyt, co oczywiście smuciło twórcę piosenki. 
And in the streets tche children screamed - a na ulicach dzieciaki krzyczały. To o pobiciach i zabójstwach młodych dzieciaków na ulicy pod koniec dekady, jak np. masakra studentów na uniwersytecie Kent State, 4 maja 1970, kiedy Gwardia Narodowa zastrzeliła czwórkę studentów protestujących przeciwko wojnie w Wietnamie. Czy na konwencji Demokratów (partii Richarda Nixona) 28 sierpnia 1968 w Chicago, gdzie policja siłą stłumiła kolejne protesty studentów (zdjęcie).



The lovers cried and the poets dreamed - kochankowie płakali, poeci marzyli. To z Dylana, który w songu  "A Hard Rain's A-Gonna Fall", jeszcze z 1963 roku, mówi: : "I met one man he was wounded in love, I met another man he was wounded in hatred" (spotkałem człowieka zranionego przez miłość, spotkałem innego, zranionego przez nienawiść).  Miłość rani tak samo jak nienawiść?
But not a word was spoken. The church bells all were broken - i nie padło żadne słow, kościelne dzwony były rozbite. Nadal powiązanie z poprzednim wersem i zapożyczenie z  Dylana w wymienionej piosence, w której padają słowa  "I saw ten thousand talkers whose tongues were all broken." (widziałem tysiące mówców, których języki były zepsute). Także nawiązanie do zwrotu " The church bells all were broken shows that people have forgotten God" (kościelne dzwony były złamane - zepsute - i ukazywały fakt zapomnienia przez ludzi Boga) z wielkiego hitu duetu Simon and Garfunkel "Sound Of Silence" z 1965 roku. Wyznanie McLeana ze porzucił, zapomniał na chwilę Boga jak inni? 
And the three men I admire most, the Father, Son and Holy Ghost - troje ludzi, których podziwiam, Ojciec, Syn i Duch Święt. Trójca święta. Don McLean był katolikiem.

They caught the last train for the coast - złapało ostatni pociąg na wybrzeże. Czy to miało oznaczać, że Bóg odszedł. Magazyn Time opublikował okładkę z tytułem "Is God Dead?" (Czy Bóg nie żyje?). Zdaniem Mcleana jego generacja nie zdała egzaminu, nie sprawdziła się, i "nie było czasu by zaczynać od nowa" ("with no time left to start again.") Przesłanie dla następnego pokolenia by wszystko naprawić ?
The day the music died. And we were singing.... Dzień, w którym umarła muzyka, a my śpiewaliśmy... 
Don McLean tak naprawdę nigdy zbyt precyzyjnie nie wyjaśnił znaczenia tego zwrotu, który powtarza się co zwrotka. Znamy tylko jego wypowiedzi, że ten fragment pojawił mu się w głowie, jakby z radia.  Zresztą dość podobnie wyjaśniał genezę powstania wielkiego przebój The Beatles i Paula McCartney'a sam twórca: Zbudziłem się i miałem "to" w głowie". "American Pie" poza oczywistym odwołaniem do katastrofy lotniczej i śmierci Buddy'ego Holly'ego, "muzyka umierała" w tekście jeszcze przy wielu, wielu wydarzeniach. Kolejne pole do snucia swoich teorii. Ja zbierałem materiały do tego tekstu od dawna i należało wreszcie je uwolnić. Wydaje mi się, że jeśli, jakiś wers może mieć jeszcze inne ukryte znaczenie, to generalnie podane przeze mnie opisy chyba wyczerpują całkowicie przesłanie całej piosenki. 
Podkreślę, sam muzyk nigdy nie sprecyzował dokładnie co miał na myśli w każdym, danym wersie. Może nie pamiętał, nie wiedział? Nie wykluczałbym i takiej możliwości. Niektóre wersy musiały się kończyć określonymi rymami.
7 kwietnia 2015 roku manuskrypt z odręcznym tekstem piosenki McLeana został sprzedany na aukcji w domu aukcyjnym Christie w Nowym Jorku, za kwotę ponad 1,200 000 dolarów dla anonimowego kupca. Na całym manuskrypcie dostrzec można, że tekst nie był jeszcze do końca, ewoluował wciąż w umyśle jego twórcy.
W którymś z dawnych wywiadów Don McLean (muzyk z czasem zapowiedział, że już nigdy nie powie słowa, nie ustosunkuje się do żadnego pytania dotyczącego jego piosenki) wyznał:  Znajdziesz wiele interpretacji mojego tekstu [American Pie], ale żadna z nich nie pochodzi ode mnie. Czy to nie zabawne?
I współczesna wypowiedź muzyka

DON MCLEAN: "American Pie" to tak naprawdę PIEŚŃ ŚMIERCI". Przyjaciele, których ciała zostały sprowadzone z Wietnamu. Trumny z flagami. Zamachy. Rock and roll i Buddy Holly, to uratowało moją śmiertelną duszę, jak mówi piosenka. Katastrofa lotnicza zapowiadała serię zgonów, od śmierci mojego ojca dwa lata później, gdy miałem 15 lat, aż do smierci Kennedy'ego. Pochodzę z konserwatywnej białej klasy średniej i wszystko to zniszczyło moją wiarę we wszystko, czego mnie uczono.



Wersja live


______________________________________________



1
A long, long time ago...
I can still remember
How that music used to make me smile.
And I knew if I had my chance
That I could make those people dance
And, maybe, they'd be happy for a while.

But february made me shiver
With every paper I'd deliver.
Bad news on the doorstep;
I couldn't take one more step.

I can't remember if I cried
When I read about his widowed bride,
But something touched me deep inside
The day the music died.


So bye-bye, miss american pie.
Drove my chevy to the levee,
But the levee was dry.
And them good old boys were drinkin' whiskey and rye
Singin', "this'll be the day that I die."
"this'll be the day that I die."

2

Did you write the book of love,
And do you have faith in God above,
If the Bible tells you so?
Do you believe in rock 'n roll,
Can music save your mortal soul,
And can you teach me how to dance real slow?

Well, I know that you're in love with him
`cause I saw you dancin' in the gym.
You both kicked off your shoes.
Man, I dig those rhythm and blues.

I was a lonely teenage broncin' buck
With a pink carnation and a pickup truck,
But I knew I was out of luck
The day the music died.


I started singin',
"bye-bye, miss american pie."
Drove my chevy to the levee,
But the levee was dry.
Them good old boys were drinkin' whiskey and rye
And singin', "this'll be the day that I die.
"this'll be the day that I die."

3

Now for ten years we've been on our own
And moss grows fat on a rollin' stone,
But that's not how it used to be.
When the jester sang for the king and queen,
 In a coat he borrowed from james dean
And a voice that came from you and me,

Oh, and while the king was looking down,
The jester stole his thorny crown.
The courtroom was adjourned;
No verdict was returned.
And while lennon read a book of marx,
The quartet practiced in the park,
And we sang dirges in the dark
The day the music died.


We were singing,
"bye-bye, miss american pie."
Drove my chevy to the levee,
But the levee was dry.
Them good old boys were drinkin' whiskey and rye
And singin', "this'll be the day that I die.
"this'll be the day that I die."


4
Helter skelter in a summer swelter.
The birds flew off with a fallout shelter,
Eight miles high and falling fast.
It landed foul on the grass.
The players tried for a forward pass,
With the jester on the sidelines in a cast.

Now the half-time air was sweet perfume
While the sergeants played a marching tune.
We all got up to dance,
 Oh, but we never got the chance!
`cause the players tried to take the field;
The marching band refused to yield.
Do you recall what was revealed
The day the music died? 


We started singing,
"bye-bye, miss american pie."
Drove my chevy to the levee,
But the levee was dry.
Them good old boys were drinkin' whiskey and rye
And singin', "this'll be the day that I die.
"this'll be the day that I die."

5

Oh, and there we were all in one place,
A generation lost in space
With no time left to start again.
So come on: jack be nimble, jack be quick!
Jack flash sat on a candlestick
Cause fire is the devil's only friend.

Oh, and as I watched him on the stage
My hands were clenched in fists of rage.
No angel born in hell
Could break that satan's spell.
And as the flames climbed high into the night
To light the sacrificial rite,
I saw satan laughing with delight
The day the music died


He was singing,
"bye-bye, miss american pie."
Drove my chevy to the levee,
But the levee was dry.
Them good old boys were drinkin' whiskey and rye
And singin', "this'll be the day that I die.
"this'll be the day that I die."

6

I met a girl who sang the blues
And I asked her for some happy news,
But she just smiled and turned away.
I went down to the sacred store
Where I'd heard the music years before,
But the man there said the music wouldn't play.

And in the streets: the children screamed,
The lovers cried, and the poets dreamed.
But not a word was spoken;
The church bells all were broken.
And the three men I admire most:
The father, son, and the holy ghost,
They caught the last train for the coast
The day the music died.


And they were singing,
"bye-bye, miss american pie."
Drove my chevy to the levee,
But the levee was dry.
And them good old boys were drinkin' whiskey and rye
Singin', "this'll be the day that I die.
"this'll be the day that I die."

They were singing,
"bye-bye, miss american pie."
Drove my chevy to the levee,
But the levee was dry.
Them good old boys were drinkin' whiskey and rye
Singin', "this'll be the day that I die." 

Poniższy clip  - muzyka!!! - zrobi na Tobie większe wrażenie, gdy będziesz już wiedział o czym śpiewa muzyk. I nie dotyczy, to jak wiesz już, znajomości języka angielskiego.