Turniej niespodzianek. Czeka nas nudny finał, choć oglądanie Rogera jest zawsze frajdą. Bez względu na to w jakiej dyspozycji w finale będzie Chorwat (ha, jeszcze może się okazać, że przegra z Brytyjczykiem Edmundem, choć wątpię), to jego mecz finałowy z Rogerem (ha, no chyba, że Chung zagra najlepszy mecz życia a Federer najgorszy) to już nie to samo, gdy na korcie były charyzmatyczny Rafa. Ale taki jest sport.
MY TOP45 Electric Light Orchestra
-
Ktoś z czytelników tego bloga może zapytać: co robi Electric Light
Orchestra na blogu poświęconym The Beatles? Odpowiedź jest właściwie bardzo
prosta...
1 tydzień temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz