HISTORIA THE BEATLES




Proszę o The Beatles czytać tylko na blogu: HISTORIA THE BEATLES pod adresem: http://fab4-thebeatles.blogspot.com/ - najnowszy post - kliknij wyżej. Posty na tym blogu to pozostałości z "dawnych czasów", bądź te same teksty co na blogu flagowym o F4.




BLOG O THE BEATLES

Blog o The Beatles

Wyszukiwanie : .Szukaj w blogu.

2. Szukaj w blogu - zbiórczo

Pozycja nr 37

THE BEATLES - "Yesterday"
U2 - "Pride (In The Name Of Love")

Krótko o "Yesterday", bo któż jej nie zna. Zanim Paul przyniósł ją do studia by zaprezentować ją kolegom i producentowi przez dwa tygodnie grał ją różnym znajomym, by powiedzieli mu czy znają skądś tą melodię, tak bardzo nie był pewny czy nie splagiatował jakiejś znanej piosenki. Wspominał, że wstał kiedyś z łóżka  i już miał ją gotową w głowie, choć pierwotny tekst mówił coś o smażeniu jajecznicy. Tylko Beatlesi mogli sobie pozwolić na to, by gitarowy zespół , w szczycie popularności rocka and rolla nagrać piosenkę tylko z akompaniamentem gitary akustycznej i kwartetu smyczkowego.Dziecko Paula jak mawiał John. W utworze "How do you sleep" po rozpadzie zespołu John rozlicza się z dawnym przyjacielem i wypomina mu ( w odpowiedzi na docinek Paula ...to już zupełnie inna historia): "The only thing you done was yesterday..." (jedyną rzeczą jaką zrobiłeś było - yesterday).
"Pride" usłyszałem - i zobaczyłem jednocześnie video -  będąc w wojsku (roczny pobyt po studiach, wtedy już w Powidzu, jednostka lotnicza koło Gniezna). Po kolacji a przed wieczornym sprzątaniem w rejonach szlismy do sali telewizyjnej oglądać  krótkie notowania videoclipów, które prezentował K.Szefczyk. Wybór nie był zbyt duży, z tego okresu pamiętam właśnie U2, Wham ("Wake me up....") oraz Chrisa De Burgha z "High On Emotions". Od razu wiedziałem, że zespół Bono to już inny kaliber. Gitara The Edge'a w całym utworze jest tam niesamowita, że nawet gdyby tekst był o bzdurach a nie był  (dedykowany Martinowi Lutherowi Kingowi) - piosenka musiała się stać wielkim przebojem. Był to rok 1985. Po wielu latach zdobyłem komplet 4 CD z koncertu Live Aid (1984). Jest mnóstwo wykonawców, irytujący przez 20 minut Paul Young ale gdy występuje U2 można dostrzec już objawy kultu, atencji  i uwielbienia jakie zaczyna wzbudzać ten zespół.  20 lat później na podobnym koncercie (Live 8) U2 już będzie otwierał koncert (wraz z Paulem McCartney'em), oni nadal wielcy podczas gdy nikt już nie pamięta niektórych gwiazdek z Live Aid.

"Yesterday" - The Beatles
"Pride" - U2

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz