HISTORIA THE BEATLES




Proszę o The Beatles czytać tylko na blogu: HISTORIA THE BEATLES pod adresem: http://fab4-thebeatles.blogspot.com/ - najnowszy post - kliknij wyżej. Posty na tym blogu to pozostałości z "dawnych czasów", bądź te same teksty co na blogu flagowym o F4.




BLOG O THE BEATLES

Wyszukiwanie : .Szukaj w blogu.

2. Szukaj w blogu - zbiórczo

BARCLAYS ATP WORLD TOUR - FINALS

 *********
Londyn, 15-22 listopada 2015
 
Ferrer, Murray, Wawrinka Djokovic, Nadal, Federer, Berdych, Nishikori
Ostatni wielki turniej w męskim tenisie. Ósemka najlepszych graczy w męskim tenisie rozpoczęła już pierwsze mecze w dniu wczorajszym. Grupa pierwsza - to jednocześnie dla mnie dwóch faworytów tej imprezy, którzy przypuszczalnie spotkają się w finale, oraz na pewno także w meczu grupowym. Wczoraj dwa pierwsze mecze bez niespodzianki: Serb Novak Djokovic rozniósł na korcie w dwóch krótkich setach Japończyka Kei Nishikoriego, 6:1, 6:1. W drugim meczu Masetro ze Szwajcarii, King Roger pokonał także w dwóch setach Tomasa Berdycha z Czech, 6:4, 6:2.Bezdyskusyjne zwycięstwo choć Szwajcar aż tak nie panował na korcie, jak to miało miejsce w pierwszym meczu. Roger i Djoko razem w grupie ponieważ to tzw. ranking liczony inaczej, tzw wyścigu (Year Race ATP) tegorocznego ATP gdzie nr 2 po Serbie jest Murray a nie Roger -  nr 3 (w głównym rankingu, ciągłość - Roger jest nr 2).
Dzisiaj dwa kolejne mecze: zawodnik gospodarzy (turniej jak rok temu na londyńskiej arenie O2) Andy Murray z Hiszpanem Davidem Ferrerem oraz Hiszpan Rafa Nadal z drugim Szwajcarem Stanem Wawrinką. Stawiam w dzisiejszych meczach na Murray'a i ... mimo wszystko Nadala.
W Londynie grają też deble, w tym jeden Polak w parze: Marcin Matkowski - Nenad Zimonjic. 
 ----------------
 Przypomnę, że rok temu w finale Djokovic pokonał Rogera Federera poprzez walkower tego drugiego. Roger musiał zrezygnować z meczu z powodu kontuzji pleców. Cóż, w tym roku mimo wszystko myślę, że zdecydowanym faworytem jest Novak, grający sezon życia, sezon, jakiego nie miał żaden gracz, zarówno w wymiarze sportowym jak i finansowym. Niebawem o tym tekst na blogu, obiecuję.
Ale warto dodać, że przemiła ceremonia odbyła się wieczorem tuż przed meczem Federera. 

W pierwszym dniu turnieju Roger otrzymał dwie nagrody za 2015 rok: ATP World Tour Awards. Z jakiego powodu ? Oto wypowiedź Rogera, która wszystko wyjaśnia:  Cieszę się bardzo z tych nagród, szczególnie bo były przegłosowane przez fanów tenisa oraz moich kolegów graczy. To kolejne wspaniałe nagrody w mojej karierze. Staram się zawsze grać w swoim stylu i oczywiście ciężko na to pracuję. Wy faceci  okazaliście mi swój szacunek i to jest bardzo miłe. Wielu innych graczy zasłużyło na nagrody, mam doskonałą świadomość tego jak wielu znakomitych jest graczy w naszej dziedzinie. To dlatego wciąż gram. Chciałbym bardzo podziękować fanom za oddane na mnie głosy, za doping na moich meczach. Teraz mamy jeden z najwspanialszych turniejów i mam nadzieję, że dzisiejszy mecz [z Berdychem] sprawi wam wiele radości i, że zobaczymy się za rok, także w kolejnym następnym roku i jeszcze w następnych latach.
Po tej wypowiedzi Rogera na kort wystąpił Stefan Edberg, jego aktualny trener i  młodzieńczy idol by wręczyć Szwajcarowi nagrodę nazwaną swoim imieniem: Stefan Edberg Sportsmanship Award. Roger wygrał tą nagrodę liczoną głosami czynnych zawodników, jego kolegów z kortu, po raz 11-ty w swojej karierze! W tej kategorii nominowani  byli jeszcze Rafael Nadal, David Ferreroraz   Kevin Anderson. Druga nagroda tego wieczoru to wręczona Rogerowi przez Szefa ATP Chrisa Kermode Nagroda Kibiców (Fanów):  ATPWorldTour.com Fans’ Favourite (sponsorowane przez firmę Moët & Chandon). Na Rogera głosowało 65% wszystkich oddanych głosów i jest to już jego 13-ta. Za Rogerem uplasowali się na kolejnych miejscach : Rafa Nadal, Novak Djokovic, Andy Murray oraz Kei Nishikori. 
Poniżej Roger i Edberg na takiej samej ceremonii ale w 2014


 Poniżej fajne zdjęcie - selfie ubiegłorocznej ósemki graczy: od lewej Federer, Wawrinka, Djokovic, Nishkori, Murray, Raonic, Cilic i Berdych.
  *********


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz