HISTORIA THE BEATLES




Proszę o The Beatles czytać tylko na blogu: HISTORIA THE BEATLES pod adresem: http://fab4-thebeatles.blogspot.com/ - najnowszy post - kliknij wyżej. Posty na tym blogu to pozostałości z "dawnych czasów", bądź te same teksty co na blogu flagowym o F4.




BLOG O THE BEATLES

Wyszukiwanie : .Szukaj w blogu.

2. Szukaj w blogu - zbiórczo

TRIBUTE TO GLENN FREY




_______________________

Don Henley o śmierci przyjaciela: 'It will be very strange going forward in a world without him in it' (Będzie bardzo dziwnie kroczyć dalej przez świat, w którym już go nie ma).
Glenn Frey to każda piosenka The Eagles. Więcej piosenek śpiewał Don Henley, ale w każdej piosence aranżacja wokalna, przepiękne harmonie wokalne to zasługa zmarłego Artysty. Hołd oddają mu w te dni wszyscy, od aktorów jak Tom Hanks czy Steve Martin po muzyków każdej generacji i gatunku muzycznego (od Justina Timberlake po Paula Stanley'a z Kiss). 
Kochałem zawsze The Eagles. Pisałem o nich wielokrotnie na blogu, 'Hotel California' to na całym świecie ścisła czołówka Przebojów Wszech-czasów. Styl zespołu, który często określa się dzisiaj jako 'kalifornijski' to zgrabne połączenie rocka z muzyką country i pewnie dlatego zespół pokochała cała Ameryka. Można być fanem rocka, lżejszego lub cięższego ale kto nie lubi country lub reggae.

Don Henley wspominając kolegę z zespołu wspomina go jako brata, który 'pomógł to wszystko rozpocząć'. Zespół przestawał grać ze względu na ciągłe konflikty pomiędzy dwoma liderami zespołu i Henley komentował to tak: Byliśmy jak bracia, jak rodzina i jak w każdej rodzina, dochodziła w niej do nieporozumień. Więź jaką zawiązaliśmy przed 45 laty nigdy nie została zerwana, nawet w czasie tych 14 lat kiedy rozwiązaliśmy The Eagles. Byliśmy dwoma młodymi ludźmi, którzy odbyli pielgrzymkę do Los Angeles z tym samym marzeniem: odcisnąć swój znak w muzycznej branży - i wytrwale, z głęboką miłością do muzyki, sojuszami z innymi wspaniałymi muzykami i naszym menadżerem, Irvinem Azoffem, zbudowaliśmy coś, co trwa dłużej, niż każdy z nas mógł marzyć.

W hołdzie temu znakomitemu muzykowi trochę jego piosenek, solowych oraz z macierzystą kapelą, The Eagles. Podobnie jak w przypadku piosenek Bowiego kolejność przypadkowa i bardzo wybiórcza.I w przypadku Eagels - przebojów mieli bez liku, nie zawsze wokalistą tam był zmarły muzyk, ale w każdym odcisnął piętno. Wersje koncertowe częściej, ale one powinny zachęcić Was do zdobycia płyty i wersji studyjnych. Poszukajcie tekstów o Eagles na blogu.
 

            Ostatni skład Eagles: Timothy B. Schmit, Glenn Frey, Don Henley, Joe Walsh.

Znakomita piosenka z solowej kariery wykorzystana w kultowym w latach 80-tych serialu 'Miami Vice':  YOU BELONG TO THE CITY. Soundtrack z tego serialu przez 11 tygodni okupował 1 miejsce list przebojów w USA. W utworze Glenn gra na wszystkich instrumentach (prócz saksofonu i perkusji).
video


Oczywiście największy przebój Eagles, napisany przez  Frey'a oraz dwój Donów, Henley'a i Feldera (dokładnie: Felder - muzyka, Henley,Frey - słowa). Główny wokal to Henley, Frey tylko w chórkach. Rewelacyjne sola gitarowe Feldera i Joe Walsha. 1976

HOTEL CALIFORNIA

video

Drugi wielki przebój z albumu 'Hotel California' i nagroda Grammy za Najlepszą Aranżację Wokalu (Best Arrangement for Voices):  NEW KID IN TOWN. 1976

video




Glenn - główny wokal. TEQUILA SUNRISE. Takie przepiękne coś w stylu kalifornijskim, pustynia, kaktusy, preria, może jakiś mały barek i drinki...
video


TAKE IT EASY. Pierwszy singiel Eagles. Przygoda się zaczyna... 1972
video

LYING EYES  1975 Nagroda Grammy za Best Pop Performance by a Group
video


Glenn solo, moim zdaniem jego najlepszy solowy przebój: I'VE GOT MINE.
video






                            Glen Frey, Bernie Leadon, Don Henley, Randy Meisner, Don Felder


            DON HENLEY: Jestem wdzięczny za to, że pojawiłeś się w moim życiu.  Spoczywaj w pokoju mój bracie. Dokonałeś tego co sobie zaplanowałeś, a nawet dużo więcej.

1 komentarz:

  1. Cudowny tekst jak cały blog. Odszedł wspaniały muzyk. W sieci są piękne zdjęcia Glenna z rodziną. Nie chcę sobie wyobrażać,jak oni się czują. RIP. A i M. Kochamy z mężem oba Pana blogi. O Beatlesach to już zupełne szaleństwo, ten pozwolił nam zgromadzić wspaniałą płytotekę i "nagranio-tekę".

    OdpowiedzUsuń