Wyszukiwanie : .Szukaj w blogu.

2. Szukaj w blogu - zbiórczo

Niesamowita "7" The Beatles - wg. Jimmy Page'a

 

 

 

Do ścisłej czołówki gigantów muzyki rockowej niewątpliwie należy zespół Led Zeppelin, którego siłą napędową oraz architektem brzmienia hardrockowego i heavymetalowego był Jimmy Page. Robert Plant pisał nieprawdopodobne teksty, choć miał też oczywiście ogromny wpływ na samą muzykę. Nie będę jednak mocniej rozwijał tego wątku – to materiał na oddzielny post (pewnie na moim drugim blogu), bo musiałbym się rozpisać również o roli dwóch pozostałych członków tej kapeli, którzy wcale nie byli tylko tłem dla wspomnianej dwójki. Dzisiaj czas na post zainspirowany materiałem znalezionym na YouTube. Trudno go było zignorować na tym blogu, gdy ktoś taki – prawdziwy heros hard rocka – składa ukłon jego bohaterom. Przed Wami: Jimmy Page i 7 utworów The Beatles, które zmieniły gitarowy świat.

Często myślimy o The Beatles w kategoriach genialnych melodii, popowych rewolucji i piosenek, które śpiewał cały świat. Łatwo jednak zapomnieć, że Lennon, McCartney i Harrison byli przede wszystkim innowatorami gitarowego brzmienia. Przekonałem się o tym po raz kolejny, oglądając materiał, w którym sam Jimmy Page – architekt brzmienia Led Zeppelin i jeden z największych gitarzystów w historii – analizuje geniusz Beatlesów na przykładzie siedmiu konkretnych utworów. Page nie słuchał ich jak zwykły fani. On ich analizował, studiował i czerpał z nich garściami. Zobaczcie, na które utwory Wielkiej Czwórki z Liverpoolu wskazał mistrz i co takiego w nich dostrzegł.  Nawet pionierzy hard rocka i ciężkich brzmień potrzebowali inspiracji. Dla Jimmy'ego Page'a Beatlesi nie byli tylko popową kapelą, ale prawdziwym laboratorium nowoczesnego grania na gitarze. Oto 7 utworów, które Page uznał za absolutnie kluczowe dla każdego gitarzysty. Post ilustruję czy wzbogacam konkretnymi wypowiedziami członków Led Zeppelin na temat Fabsów i ich wpływu na zespół. Dodałem też kilka wypowiedzi Beatlesów o kapeli Page'a i Planta. Warto tutaj bym dodał, że Paul McCartney po latach tworząc swój wymarzony band to uznał Johna Bonhama za najlepszego perkusistę (pamiętam, że jako wokalistę wybrał Elvisa a Hendrixa jako gitarzystę). Tytuł każdej piosenki zawiera link do jej szczegółowego opisu. 

JIMMY PAGE: Beatlesi byli zespołem, który w studiu robił rzeczy całkowicie bezprecedensowe. Każdy ich album był krokiem w przyszłość. Łamali wszelkie panujące zasady nagrywania i robili to z niezwykłą gracją. Dla każdego z nas, którzy wtedy pracowali w studiach jako muzycy sesyjni, ich płyty były jak podręcznik tego, co w ogóle jest możliwe do osiągnięcia na taśmie... Led Zeppelin a Beatlesi i Stonesi ? Led Zeppelin było w swojej własnej lidze… bez ujmy dla Beatlesów czy Stonesów – oni byli modnymi zespołami, ciągle w prasie, a Led Zeppelin nie. Nam zależało tylko na muzyce.

JOHN LENNON: Wiecie, ja po prostu myślę: albo mi się coś podoba, albo nie; albo jest ciężkie, albo lekkie. Lubię ciężką muzykę – nazywam to rockiem. Lubię Zeppelina, słyszałem tylko parę kawałków, ale są OK...  Nie wiem właściwie za dużo, o co im chodzi, ale jedno jest pewne: Jimmy Page to cholernie dobry gitarzysta. [Według relacji dziennikarki Lisy Robinson Lennon słuchał też „Stairway to Heaven” i był pod wrażeniem utworu.]

7. And Your Bird Can Sing (1966)

 

Niektóre wykonania gitarowe stają się sławne, ponieważ są trudne technicznie. Inne stają się legendarne, ponieważ brzmią tak, jakby były zagrane bez najmniejszego wysiłku. Dla Jimmy'ego Page'a „And Your Bird Can Sing” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Utwór zawiera jeden z najbardziej cenionych dwugłosów gitarowych (twin guitar) w historii rocka, dowodząc, że w pamiętnej grze na gitarze nie chodzi o popisywanie się – chodzi o precyzję, równowagę i melodię. Od pierwszych nut przeplatające się gitary prowadzące poruszają się z niezwykłą jednością, tworząc harmonie, które pozostają zarówno imponujące technicznie, jak i natychmiast wpadające w ucho. Każda fraza jest starannie dopracowana i żadna z gitar nie zagłusza drugiej. Zamiast tego idealnie się uzupełniają, tworząc brzmienie, które inspirowało pokolenia muzyków rockowych. Ten poziom muzycznej dyscypliny niezwykle trafiał do Page'a. Jako jeden z największych aranżerów rocka rozumiał, że najlepsze partie gitarowe służą piosence, zanim zaczną służyć samemu muzykowi. „And Your Bird Can Sing” demonstruje dokładnie tę zasadę, łącząc zawiłą wirtuozerię z nieodpartym, popowym pisaniem piosenek. Dla Jimmy'ego Page'a nie był to po prostu kolejny klasyk Beatlesów. Była to lekcja gitarowej harmonii, muzycznej pracy zespołowej i gustownego umiaru – cech, które każdy poważny gitarzysta powinien przestudiować na długo przed próbą szybszej lub głośniejszej gry. Dla Page’a kluczowa była tutaj genialna harmonia dwóch współgrających ze sobą gitar prowadzących. George Harrison i John Lennon zagrali podwójną partię solową w dwugłosie, co na tamte czasy było czymś niezwykle skomplikowanym i rzadkim. Jimmy widział w tym nagraniu absolutną szkołę gitarowej harmonii – i to na długo przed tym, zanim ten styl dopracowały do perfekcji takie zespoły jak Thin Lizzy czy Wishbone Ash.

JIMMY PAGE: Gdyby nie The Beatles, muzyka rockowa wyglądałaby zupełnie inaczej. Oni pokazali nam wszystkim, że zespół rockowy może opierać się na autorskim materiale, rozwijać się z płyty na płytę i nie dawać zamknąć w żadnej szufladce. Dali nam wolność artystyczną, z której my w Led Zeppelin potem w pełni korzystaliśmy. 

6. Day Tripper (1965)


 

Każdy gitarzysta marzy o napisaniu riffu, który ludzie rozpoznają w kilka sekund. Beatlesi dokonali dokładnie tego w „Day Tripper”. Dla Jimmy'ego Page'a ten utwór jest jednym z najlepszych dowodów na to, jak pojedynczy pomysł gitarowy może zdefiniować całe nagranie. Na długo zanim zespoły rockowe zaczęły budować piosenki wokół potężnych riffów, Beatlesi pokazali już, że prosta, inspirowana bluesem fraza może stać się niezaprzeczalną tożsamością utworu. Genialność tego riffu tkwi w jego oszczędności – nie jest szybki, nie jest efekciarski, a jednak każda nuta ma swój cel, tworząc nieodparty groove, który napędza kawałek od początku do końca. Ta umiejętność przekazania tak wiele za pomocą tak niewielu środków była zawsze jedną z cech, które Page najbardziej podziwiał w .....  Więcej czytaj w całym artykule na Fab Four Blog
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz