PAUL. Beatlesi w chmurze dymu. Narodziny muzycznej rewolucji
-
Dzisiaj w roli głównej niedawny jubilat, 84. Cofniemy się jednak o
kilkadziesiąt lat. Książka Philipa Normana w tym rozdziale zabiera nas w
sam...
1 dzień temu
Fanem nie byłem i nie będę chyba, ale szkoda, że szołbiznes znów bardziej zajmował się tym z kim szła do łózka, ile wypiła, co zarzyła, a na końcu dopiero zajmowali się muzyką. Standard. teraz zrobia z niej ikonę popu.
OdpowiedzUsuń